Sądy prowadzące sprawy rozwodowe nie mogą zmuszać operatorów do udostępnienia wykazów rozmów lub treści SMS-ów. Mimo to sędziowie karzą grzywnami firmy telekomunikacyjne, które nie spełnią ich żądań.
Operator telekomunikacyjny, który nie dostarczył wnioskującemu sądowi billingów rozmów wychodzących i przychodzących oraz SMS-ów, działał prawidłowo. Nie ma więc podstaw, aby nakładać na niego 2 tys. zł grzywny za niewykonanie zalecenia. Tak orzekł Sąd Apelacyjny w Białymstoku (sygn. akt I A Cz 279/11). Zdaniem białostockiego sądu ani prawo telekomunikacyjne, ani przepisy kodeksu postępowania cywilnego nie stwarzają podstawy uzasadniającej wydanie przez sąd w sprawie cywilnej postanowienia dowodowego obligującego operatora do przetworzenia i przekazania temu sądowi danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną.
Postanowienie wydane przez Elżbietę Kuczyńską, sędzię SA w Białymstoku, można określić jako przełomowe, zwłaszcza że większość sądów cywilnych sięga po billingi.