Warszawski sąd oddalił wniosek o przejęcie najmu mieszkania po zmarłym partnerze homoseksualnym uznając, że jest to możliwe tylko przy konkubinacie heteroseksualnym - poinformowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która uczestniczyła w tym procesie.

Według HFPC, sprawa tej osoby (nieujawnionej ani z płci, ani z innych danych) dotyka dyskryminacji osób homoseksualnych, przejawiającej się w niemożności wstąpienia w stosunek najmu do lokalu po zmarłym partnerze.

W miniony czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa oddalił powództwo. Wyrok jest nieprawomocny; można się od niego odwołać do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Podstawą pozwu był przepis kodeksu cywilnego, który pozwala na wstąpienie w stosunek najmu po śmierci dotychczasowego najemcy przez osobę pozostającą ze zmarłym w "faktycznym wspólnym pożyciu". Zdaniem sądu, pod tym pojęciem należy rozumieć tylko konkubinat heteroseksualny - między kobietą a mężczyzną.

Sąd badał, czy w obowiązującym systemie prawnym są podstawy, by pojęcie "faktycznego wspólnego pożycia" rozumieć także jako związek osób homoseksualnych. Według sądu z orzecznictwa Sądu Najwyższego należy wyciągnąć wniosek, że termin ten jest interpretowany jako "pożycie takie, jak małżeńskie" - a zatem jednoznacznie wykluczający związki jednopłciowe. Zdaniem sądu brak jest orzecznictwa SN, które wskazywałoby na konieczność traktowania związków homoseksualnych jako "faktycznego trwałego pożycia". Analiza orzecznictwa SN pozwala na wniosek, że intencją ustawodawcy była chęć wyraźnego ograniczenia kręgu osób, którym przysługuje prawo wstąpienia w stosunek najmu po śmierci dotychczasowego najemcy - uznał sąd.

Reklama

HFPC wstąpiła do tego postępowania na podstawie przepisu prawa umożliwiającego to organizacjom społecznym, "do których zadań statutowych należy ochrona równości oraz niedyskryminacji przez bezpodstawne bezpośrednie lub pośrednie zróżnicowanie praw i obowiązków obywateli".

W swej informacji o procesie na stronie internetowej HFPC podkreślono, że w ustnym uzasadnieniu wyroku sąd nie przeprowadził analizy orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w głośnej sprawie "Kozak przeciwko Polsce" - mimo że zarówno HFPC, jak i pełnomocnik powoda wskazywali, że orzeczenie to ma kluczowe znaczenie dla sprawy.

W 2010 r. ETPCz orzekł, że brak możliwości dziedziczenia przez partnerów homoseksualnych narusza Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Trybunał badał sprawę Piotra Kozaka, domagającego się prawa do dziedziczenia mieszkania komunalnego po zmarłym partnerze - władze Szczecina nie przyznały mu takiego prawa, nakazując eksmisję. Skierowały też sprawę do sądu. Ten uznał, że mężczyzna nie ma prawa do tego mieszkania, gdyż przysługiwałoby ono jedynie parom heteroseksualnym, żyjącym w konkubinacie.

Trybunał uznał, że Polska naruszyła dwa artykuły Konwencji dotyczące zakazu dyskryminacji oraz poszanowania prawa do życia rodzinnego. Nie przyznał jednak skarżącemu odszkodowania, oceniając, że stwierdzenie naruszenia Konwencji jest wystarczającą rekompensatą.