Gdy kierowca nie zareaguje na bójkę w autobusie, poszkodowany w jej wyniku podróżny może się domagać od przewoźnika odszkodowania.
W Lublinie student na podstawie ważnego biletu korzystał z lokalnej komunikacji miejskiej. Na jednym z przystanków do autobusu weszło kilku mężczyzn. Zaczęli go zaczepiać. Doszło do bójki. Osamotniony student nie miał szans. Nie zareagowali ani współpasażerowie, ani kierowca autobusu. Efekt? Złamanie nosa, urazy głowy oraz ogólne potłuczenia.
Dotychczas za takie zaniedbania oraz brak bezpiecznych warunków podróży próżno było szukać odszkodowania u przewoźnika. Mogą to zmienić orzeczenia lubelskich sądów, do których trafiła sprawa poszkodowanego studenta.