Aplikacje oblegane przez studentów prawa. Mało kto chce być doradcą prawnym

autor: Łukasz Sobiech25.08.2011, 03:00; Aktualizacja: 07.11.2011, 11:51

Tylko 1 proc. studentów prawa jest zainteresowanych pracą doradcy prawnego. Ale aż 66 proc. absolwentów zamierza zdawać na aplikacje prawnicze i wykonywać jeden z zawodów prawniczych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (132)

  • CIEKAWE(2011-08-25 04:40) Zgłoś naruszenie 00

    A BOBROWICZ TO JAKĄ APLIKACJĘ KOŃCZYŁ???

    Odpowiedz
  • APLIKACJA TO ABSURD(2011-08-25 04:53) Zgłoś naruszenie 00

    Trzy lata płatnej powtórki ze studiów. Tyle, że prowadzonej przez magistrów a nie przez profesorów. Jak kiepskiej jakości są te szkolenia to wam opowie każdy kto w nich uczestniczył. Oczywiście takie szkolenia są "nie do zorganizowania" poza korporacjami, bo przecież nie można wynająć nikogo o większych kwalilfikacjach niż jakiś magister-radca prawny, żeby poprowadził lepsze jakościowo zajęcia niż na aplikacji. Normalnie niemożliwe. Czemu - nie wiadomo. :)))

    Druga kwestia to rzekoma praktyka. Tylko, że nikt nie sprawdza czy patron aplikanta nie jest zwyczajnie niedouczony. Oczywiście patron zna się na wszystkim :))) - omnibus w każdej dziedzinie. Taki profesor albo doktor habilitowany zajmuje się jedną dziedziną całe życie i nie wie jeszcze wszystkiego. A taki patron - całe życie zajmuje się wszystkim i wszystko wie o wszystkim najlepiej na świecie :)))).

    Trzecia kwestia. Na aplikacji maja aplikanta uczyć konkurencji. Jeżeli istnieje jakakolwiek konkurencja to patron nie ma żadnego interesu w uczeniu aplikanta. No chyba, że to jego krewny. Jeżeli patron jest rozumny, to wie, że im lepiej przygotuje aplikanta, tym większa szansa, że ten łatwiej odbierze mu klientów.
    To przecież oczywiste. Jeżeli w mieście jest teraz jeden radca, to jak wyszkoli drugiego, to rynek statystycznie skurczy mu się o 1/2 a jak dziesięciu to do 1/10. Im lepiej ich wyszkoli , tym strata dla niego większa. Przecież to logiczne.

    Czwarta kwestia. Skąd pan Bobrowicz i inni jego koledzy czerpią tą wiedzę tajemną, którą można przekazywać tylko na aplikacjach??? Czy aby nie z powszechnie dostępnych źródeł takich jak prasa, literatura czy orzecznictwo. Czy coś z tej tajemnej wiedzy nie można zdobyć czytając ogólnie dostępne źródła? Co takiego potrzebnego aplikantowi pan Bobrowicz wie o prawie, czego nie dowiedział się z źródeł pisemnych???

    APLIKACJA TO NIE INSTYTUCJA EDUKACYJNA. To instytucja mająca na celu rozprawienie się konkurencją. Tak było dziesiątki lat, od upadku komuny. Myślicie, że teraz się zmieniło korporacjom. Przez tyle lat nawet palcem nie ruszyli, żeby coś wam ułatwić, to myślicie, że teraz o was szanowni aplikanci myślą, już nie myślą jak o potencjalnej konkurencji? :)))

    Odpowiedz
  • KOMENTATOR(2011-08-25 07:23) Zgłoś naruszenie 00

    Ustawa o państwowych egzaminach prawniczych w inny sposób reguluje możliwość uzyskania kwalifikacji radcy prawnego czy adwokata - nie tylko poprzez terminowanie u patrona - ale wyprowadza część PIENIĘDZY w formie opłat za aplikację z samorządów prawniczych wprowadzając w zamian KONKURENCJĘ. NIE ma co się dziwić, że samorządy w TAKI SPOSÓB protestują...

    Odpowiedz
  • Michał(2011-08-25 08:06) Zgłoś naruszenie 00

    Hehe najbardziej mi się podobał w tym wywiadzie zwrot "ostateczny i niepodważalny wyrok". Biorąc pod uwagę, że doradcy mogliby występować jedynie przed sądami rejonowymi.. przepraszam, może nie byłem liderem na swoim roku prawa, ale który sąd rejonowy wydaje ostateczny i niepodważalny wyrok?

    No i oczywiście jak zwykle wałkujemy etykę zawodową. Żenada..

    Nie jestem zwolennikiem wszystkich zapisów proponowanej ustawy, ale argumenty użyte przez Pana Bobrowicza to jakiś absurd.

    Odpowiedz
  • miff(2011-08-25 08:07) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Boborowicz ma tradycyjny problem z logiką wywodu.

    - skoro nikt nie chce według prezesa Bobrowicza być doradcą prawnym to po co ten wściekły atak korporacji i podkopywanie tego projektu. Skoro nikt nie chce, to przecież nikt nie będzie, a skoro nikt nie będzie to po co ten wywiad?

    Ponadto jak student prawa ma chcieć zostać doradcą prawnym, skoro ten zawód formalnie nie istnieje. Taki wywód można by prowadzić, gdyby istniał zawód doradcy prawnego, a żaden magister nie chciał go wykonywać.

    Może pan Bobrowicz napisze, że żaden absolwent prawa nie chce być pogromcą smoków. I będzie to tak samo sensowne jak z twierdzeniem o doradcach prawnych. Puki co czekamy na zawód doradcy prawnego.

    Odnośnie naruszania konstytucji to może należałoby wspomnieć, ze to regulacja korporacyjna łamie przepisy art. 17 konstytucji.
    Radca prawny nie jest zawodem zaufania publicznego. To pełnomocnik strony reprezentujący wyłącznie interes swojego klienta, a nie interes społeczny. Zawód zaufania społecznego to sędzia.

    Jeszcze kwestia zagrożenia dla klientów. A jakie aplikacje odbywała pan Bobrowicz i jego rówieśnicy oraz ci starsi. Za komuny byli zwykłymi prawnikami zakładowymi i po kursiku na koszt państwa zostawali radcami. Problem się zaczął gdy ci zwykli urzędnicy zamknęli się w korporacji.
    Zgodnie z art. 17 nikt nie może zabraniać podejmowania działaności gospodarczej w zakresie usług prawnych. Więc jakiekolwiek manewry w tej sprawie przez korporacje radców prawnych są sprzeczne z konstytucją.

    Odpowiedz
  • enzo(2011-08-25 08:10) Zgłoś naruszenie 00

    PRZYPOMNIJCIE SOBIE CO ROBIŁY KORPORACJE, KIEDY PRZEZ NIEUWAGĘ PAŃSTWA UZYSKAŁY SWOBODĘ.

    Korporacje w warunkach "społecznej gospodarki rynkowej" nie mają racji bytu. Od przestrzegania prawa są niezawisłe sądy, a nie sądy koleżeńskie.
    A od tego co jest dla klienta najlepsze, jest wolny rynek i wolna wola klientów.

    Odpowiedz
  • antymonopolowy(2011-08-25 08:19) Zgłoś naruszenie 00

    DLACZEGO UBEZWŁASNOWALNIA SIĘ DOROSŁYCH POLAKÓW.

    Dlaczego mogę przegrać moje pieniądze w kasynie, mogę wydać je na nietrafione inwestycje, mogę jest zgubić, mogę je rozpuścić w wesołym miasteczku - i to w dowolnej kwocie. Dlaczego, jeżeli mam taką wolę, nie mogę zaryzykować w sądzie. Przecież w sązie jest jeszcze sędzia - z tego co wiem nie jest to bezwolna kukła, tylko ktoś, kto powinien czuwać nad procesem - no to chyba mam mniejsze szanse na utratę pieniędzy niż w kasynie, które statystycznie musi ze mną wygrać.
    Z resztą, moje pieniądze i mogę robić z nimi co chcę, nawet dobrowolnie występując w przegranych procesach.

    I jeszcze jedno. Dlaczego przez pełnomocnika mogę zaciągać nawet milionowe zobowiązania, a nie mogę wystąpić w sądzie, gdzie sprawy nie mają nawet ułamka takiej wartości.

    Nie dość, że monpol, to jeszcze ordynarne zmuszanie ludzi ko korzystania z tego monopolu.

    Odpowiedz
  • dpr(2011-08-25 08:26) Zgłoś naruszenie 00

    Z korporacjami jest to samo co z Tepsą.
    Puki Tepsa miała monpol, to internet nie mógł być tańszy. Cały świat się rozwijał, tylko Polska z telekomunikacyjnym monpolem się nie rozwijała. Mieliśmy bodajże najdroższy internet na świecie. Internetowy biznes leżał odłogiem, bo usługi były za drogie i nikt nie chciał korzystać.

    Odkąd upadł monpol Tepsy - wszystko się rozwinęło. Teraz bez internetu ciężko wyobrazić sobie dzień.

    To samo jest z korporacjami. Puki są, rynek prawny leży a ludzie nie chcą korzystać z usług prawnych, bo uważają, że te usługi nie są warte swojej ceny. I mogą sobie korporanci tutaj płakać, ale takie są reguły rynku. Klient ocenia czy towar warty jest ceny. Jeżeli uważa, że tak to go kupuje. Zakładanie, że w kraju mamy 38 milionów nierozsądnych i tylko ci z korporacji są myślący, to co najmniej śmieszna postawa.

    Jeżeli Bobrowicz uważa, że radcy prawni są takimi wspaniałymi prawnikami, to czego się obawia ze strony doradców prawnych?

    Odpowiedz
  • elem(2011-08-25 08:28) Zgłoś naruszenie 00

    zachęcam do nauki do i na aplikacji a nie opowiadania głupot. jestem na 2 roku radcowskiej, mam dobrego patrona i dużo się od niego uczę, ale trzeba chcieć i poświęcić na to czas i energię. DO NAUKI I DO ROBOTY!!!

    Odpowiedz
  • bufon finder(2011-08-25 08:31) Zgłoś naruszenie 00

    Dowiedziałem się od Bobrowicza, że jestem niepełnowartościowym prawnikiem. Ponad dziesięć lat pracuję w dziale prawnym. Występowałem w sądach, miałem wpływ na sprawy o wielkiej wartości materialnej. Gdybym się urodził piętnaście lat wcześniej to bym pewnie mógł bez żadnego problemu i egzaminu wpisać się do korporacji radcowskiej.
    TERAZ BOBROWICZ TWIERDZI, ŻE JESTEM NIEPEŁNOWARTOŚCIOWY.

    A PAN PANIE BOBROWICZ - U KOGO PAN APLIKOWAŁ? I JAK TO MOŻLIWE, ŻE INNI NIEPEŁNOWARTOŚCIOWI - BO BEZ APLIKACJI - RADCOWIE, BĘDĄ PATRONAMI?

    Odpowiedz
  • elem(2011-08-25 08:36) Zgłoś naruszenie 00

    do bufon finder:

    to bardzo ci się dziwie, jak byś w ciągu tych lat zrobił aplikację to byś zarabiał kilka razy więcej niż teraz, a poza tym pewnie jak idziesz to sądu to radca czy adwokat mówi ci co masz powiedzieć i już, a chodzisz dlatego że radcy czy adwokatowi się nie chce...nie opowiadaj więc głupot tylko trochę się poucz to bez problemu się dostaniesz...od ponad 10 lat pracujesz w dziale prawnym więc masz na pewno bardzo dużą wiedzę...to będzie lepsze niż opowiadanie głupot na forum.pozdro

    Odpowiedz
  • Ja(2011-08-25 08:37) Zgłoś naruszenie 00

    "obniży jakość wymiaru sprawiedliwości w Polsce"
    To da się jeszcze obniżyć?

    Odpowiedz
  • PRAWNIK(2011-08-25 08:39) Zgłoś naruszenie 00

    APLIKACJE POWINNY BYĆ WŁĄCZONE W TOK STUDIÓW, A OBECNI MGR PRAWA PO PRAKTYCE DOPUSZCZENI DO ZAWODU. MAMY SOWIECKI SYSTEM - W ZAWODZIE TYLKO SWOI, STANOWISKA DZIEDZICZNE, TAK JEST W SĄDACH- ZAKLEPUJĄ MIEJSCA DLA DZIECI JESZCZE W LO !!!

    Odpowiedz
  • matematyk(2011-08-25 08:40) Zgłoś naruszenie 00

    Aplikacja to matematyczna bzdura. Członkowie korporacji nie mają interesu w szkoleniu swojej konkurencji. Zaraz wam to wyjaśnię.
    Załóżmy, że w mieście o nazwie Iksowo jest jeden radca prawny. Przyjmuje on co roku jednego aplikanta. Oznacza to, że:
    I rok - cały rynek dla patrona
    II rok - tak samo
    III rok - jeszcze tak samo
    IV rok - patron dzieli się rynkiem z absolwentem aplikacji czyli ma już 1/2 tego co miał dotychczas na wyłączność

    V rok - dochodzi kolejny absolwent, czyli rynek dzieli na 3 - ma już 1/3
    VI rok - znowu następny absolwent, czyli podział już na 4 - patron ma już tylo 1/4
    VII rok - kolejny absolwent plus pierwszy absolwent pierwszego absolwenta czyli +2 - patron ma 1/6
    VIII rok - znowu absolwent plus drugi absolwent pierwszego absolwenta plus pierwszy drugiego czyli dochodzi 3 - zatem patron ma już 1/9 rynku
    ...
    itd... itd...

    Im lepiej wyszkoli aplikantów - tym gorzej dla niego. Jeżeli w pierwszym roku zarabiał 10 000 to ósmym będzie zarabiał niewiele ponad 1000 :))))

    PAMIĘTAJCIE O TYM CO MÓWILI PRZEDSTAWICIELE KORPORACJI, ŻE RYNEK JEST WYEKSPLOATOWANY DO CNA.

    Więc wygląda na to, że patroni będą działali na własną niekorzyść. Tylko czy ktoś nierozsądny powinien doradzać komukolwiek w kwestiach prawnych?

    Odpowiedz
  • EMERYT(2011-08-25 08:42) Zgłoś naruszenie 00

    WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI POTRZEBUJE LUSTRACJI I REFORMY, BO ZAMIAST BRONIĆ OFIARĘ, TO JĄ OSKARŻA: SĄDY PODPORZĄDKOWANE SĄ POLITYCE, NA WYSOKICH SZCZEBLACH LUDZIE Z CZASÓW POLSKI LUDOWEJ!!!

    Odpowiedz
  • XYZ(2011-08-25 08:44) Zgłoś naruszenie 00

    Zapomniał dodać, że do 1983 r. można było zostać adwokatem lub radcą bez skończenia studiów prawniczych! I pewnie wielu zostało. A teraz ich dzieci i wnuki.
    Poza tym wychodzi na to, że niekonstytucyjna jest możliwość reprezentowania w sądzie przez rodzica lub dziecko. No bo nie każdy ma w rodzinie adwokata lub radcę. A przecież reprezentowanie przez absolwenta prawa to śmiertelne zagrożenie

    Odpowiedz
  • o(2011-08-25 08:46) Zgłoś naruszenie 00

    By być dobrym prawnikiem należy uczyć się w okresie aplikacji zarówno teorii, jak i praktyki, a skracanie czasu trwania aplikacji, oraz jak zauważa pan prezes M. Bobrowicz,obecnie obowiązujący prosty test, chyba temu nie sprzyja.

    Odpowiedz
  • "darmo otrzymaliście darmo dawajcie"(2011-08-25 08:46) Zgłoś naruszenie 00

    Do elem
    Jestem w tej samej sytuacji. Może jesteś zbyt młody żeby pamiętać, jak wyglądal nabór na aplikację przed lex Gosiewski. A kiedy PIS zaczął robić porządek z korporacjami, to niestety nie mam możliwości porzucenia pracy i oddaniu się czynności włażenia w ... patronowi przez cztery lata, nie mam bogatych rodziców, którzy by mnie utrzymywali i dawali "kieszonkowe" na opłacenie haraczu dla tych, którzy dostali to za darmo.

    Odpowiedz
  • elem(2011-08-25 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    do nr 18:
    mam 31 lat i doskonale pamiętam ten populistyczny pomysł pisany pod wybory i bez myślenia o jakości usług prawniczych, uwierz mi że też nie mam bogatych rodziców i robię aplikację pracując jako szeregowy urzędnik, dodam że mieszkam w tzw. Polce wschodniej. "Okropna" korporacja rozkłada mi co roku opłatę na 6 rat bez absolutnie żadnego problemu i jakoś daję radę. Na prawdę polecam spróbować a nie marudzić. poza tym też pracuję w dziale prawnym, i co z tego? Prawdziwą robotę odwalają radcowie, a ja mimo że jestem na aplikacji jestem tylko osobą wykonującą ich polecenia. też chodzę do sądu gdzie są spory o kilkaset tysięcy i w nich występuje. I co z tego? Nic! moje "występowanie przed sądem" ogranicza się do stwierdzenia że nie uznaję powództwa i wnoszę o jego oddalenie oraz kilku zdań uzasadnienia. Odpowiedź na pozew i tak pisze radca i tam są zawarte argumenty. Moja "wypowiedź to jedynie formalność. Pozdrawiam i życzę powodzenia i togi!

    Odpowiedz
  • Towarzysz Wiesław(2011-08-25 09:08) Zgłoś naruszenie 00

    Cytat z artykułu:
    "Kończą się prace nad ustawą umożliwiającą absolwentom wydziałów prawa występowanie przed sądem".

    Co za bzdury i to... w gazecie prawnej. Nic się nie kończy, ponieważ wspomnianych regulacji nie ma w porządku obrad sejmu! Proszę sprawdzić porządek obrad najbliższych posiedzeń. Rozmawiałem także z przedstawicielem Stowarzyszenia Doradców Prawnych: powiedział, że w tej kadencji raczej nie ma szans, bo się zwyczajnie kończy.

    Powiem tak: prezes i redaktorka kopią leżącego, a to nieładnie...i to w takiej gazetce...

    Proszę redaktorze udowodnić, że te prace kończą się!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane