Dokonanie przez sąd dyscyplinarny ustaleń na podstawie zeznań świadków, którzy jedynie powtarzają opinie zasłyszane o obwinionym, narusza zasadę należytej wnikliwości postępowania dowodowego.
Sędzia Marian S., były przewodniczący wydziału karnego sądu rejonowego, stanął przed sądem dyscyplinarnym obwiniony o pomaganie synowi – adwokatowi w załatwianiu jego spraw. Sąd Najwyższy stwierdził jednak, że dowody nie były wnikliwie przeprowadzone, a ponadto sędzia mógł paść ofiarą pomówienia.
W tej sytuacji SN przekazał sprawę sędziego do ponownego rozpoznania, dopatrując się w wyroku sądu I instancji zbyt pobieżnej oceny dowodów. Sędziemu sądu rejonowego z 40-letnią praktyką postawiono cztery zarzuty. Najpoważniejszy dotyczył nadania biegu apelacji sporządzonej przez jego syna – adwokata, czego w ogóle nie powinien robić.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.