Obecne regulacje krajowe oraz międzynarodowe nie pozwalają na przeprowadzenie jednej upadłości dla całego koncernu. Utrudniona jest także skuteczna koordynacja pozostających ze sobą w faktycznym związku postępowań, jeżeli dotyczą one różnych spółek wchodzących w skład koncernu, a nie jednego dłużnika.

Brak legislacji w tym zakresie wywołuje problemy w praktyce upadłościowej. W krajowym i międzynarodowym obrocie gospodarczym powszechne jest tworzenie spółek córek zajmujących się jedynie wydzieloną częścią działalności koncernu, np. częścią produkcji.

– Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w której upadłość spółki matki pociąga za sobą konsekwencje związane z grożącą spółkom córkom niewypłacalnością lub niemożnością prowadzenia działalności gospodarczej w oparciu o dotychczasowy model – mówi dr Jacek Bąk, radca prawny w kancelarii Noerr Sp. z o.o. Spiering sp.k.

Prawnicy zauważają, że brak odpowiedniej regulacji wpływa negatywnie nie tylko na koordynację postępowań upadłościowych czy też przedłużający się czas ich trwania. Zagrożone są również aspekty ekonomiczne.

– Do tych ostatnich można zaliczyć nie tylko koszty ewentualnej obsługi prawnej, ale także możliwość sprzedaży przedsiębiorstw całego koncernu łącznie, które przed ogłoszeniem upadłości zorganizowane częstokroć w jedną całość, pojedynczo mają jedynie ograniczoną zdolność funkcjonowania, a co za tym idzie o wiele mniejszą niż w przypadku łącznej ich sprzedaży wartość – zaznacza Jacek Bąk.

Obecna regulacja krajowa dotycząca łącznego rozpoznawania upadłości kilku podmiotów jest uznawana za niewystarczającą. Odpowiednich rozwiązań w zakresie upadłości koncernów nie dostarczają również uregulowania europejskie.

Praktycy zauważają, że zmiana obecnych unormowań musi być przemyślana. Przeciwko uregulowaniu kwestii upadłości koncernu jako całości wskazywana jest odrębna osobowość prawna każdej z jego spółek.

Jak podkreśla ponadto Jacek Bąk, pomimo realnego powiązania zaistnienie przesłanek niewypłacalności powinno być badane w stosunku do każdego z podmiotów odrębnie. Konieczne jest tu wyważenie interesów, gdyż w niektórych przypadkach możemy mieć do czynienia z organizacjami niezdolnymi do samodzielnej egzystencji gospodarczej, a sama przynależność do tego samego koncernu nie oznacza automatycznie, że spółki powiązane nie będą w stanie bez siebie istnieć.