Przedsiębiorcy uważają, że decyzji ważnych dla całych działów gospodarki nie mogą podejmować jednoosobowo prezesi urzędów regulacyjnych. Chcą, by rozstrzygały kolegia. Nie mają racji.
Przedsiębiorcy narzekają na zniewolenie, jakiemu są poddani przez regulatorów rynku. Chodzi im konkretnie o urzędy: Komunikacji Elektronicznej, Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy Regulacji Energetyki. Model, według którego urzędy te działają, jest zdaniem przedsiębiorców wręcz niebezpieczny dla gospodarki. Utyskiwania zgłaszane są pod szyldem troski o konkurencję na rynku, o wolnorynkową swobodę.
Nie jest to pierwsza ani zapewne ostatnia potyczka naszych przedsiębiorców z regulatorami rynku. Jednakże ta potyczka w odróżnieniu od wcześniejszych, bardziej personalnych sporów, przybrała formę systemową. Przedsiębiorcy postanowili uderzyć w prawne fundamenty, na których opiera się nasz system ochrony konkurencji i konsumentów, czyli w system indywidualnych decyzji prezesów. Chcą, by tak ważne dla naszego rynku rozstrzygnięcia, jak na przykład przydział częstotliwości, koncesji czy licencji, były podejmowane kolegialnie. Taki system, zdaniem pracodawców, daje większe gwarancje neutralności i transparentności. Minimalizuje też prawdopodobieństwo błędnych decyzji, które z powodu odszkodowań kosztują gospodarkę miliony. By ten system zmienić, trzeba wprowadzić także szybką ścieżkę odwoławczą. Ścieżka sądowa, która od kilkunastu lat weryfikuje działalność regulacyjną urzędów, nie daje gwarancji skuteczności. Jest kręta, niewydolna, niefachowa, a na prawomocne rozstrzygnięcia trzeba nieraz czekać całymi latami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.