Będą rewolucyjne zmiany zasad dziedziczenia

autor: Ewa Ivanova04.02.2011, 03:00; Aktualizacja: 25.05.2011, 09:06

Już wkrótce będzie można przekazać w spadku konkretne rzeczy swoim bliskim: żonie mieszkanie, córce dom, a wnukowi firmę.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (24)

  • irtur(2011-02-04 05:40) Zgłoś naruszenie 00

    Znów kolejny bubel

    Odpowiedz
  • Jurek(2011-02-04 08:12) Zgłoś naruszenie 00

    Dzieciom - firme, żonie - długi.

    Odpowiedz
  • he...(2011-02-04 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    Złodziejskie państwo wpierdziela się w każdą dziedzinę życia...

    Odpowiedz
  • Kol(2011-02-04 10:21) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety zapis windykacyjny sygnowany przez komisję kodyfikacyjną prawa cywilnego jest znaczenie gorszą propozycją od umowy darwoizny mortis causa. Krótko mówiąc deformuje polskie prawo spadkowe oparte na sukcesji uniwersalnej. Szkoda, że sejm nie przyjął propozycji alternatywnej wspomnianej darowizny, która pozwala osiągać te same cele w znacznie bardziej efektywny sposób.

    Odpowiedz
  • jan (jeszcze) spokojny(2011-02-04 10:24) Zgłoś naruszenie 00

    rzeczy ważne i istotne dla naszego codziennego życia leżą odłogiem od wielu lat, a tam gdzie wymagana jest pewna stabilność (również prawna) ciągle się coś kombinuje; dlaczego?

    Odpowiedz
  • toja(2011-02-04 11:35) Zgłoś naruszenie 00

    To krok w dobrą stronę, ale nadal kretyństwem jest zachowek. Jeżeli dałam jednemu dziecku np. pieniądze na dom. Mija ponad 10 lat i własny dom zostawiam w spadku drugiemu dziecku. To to drugie dziecko musi spłacić połowę wartości otrzymanego w spadku domu temu pierwszemu dziecku tytułem zachowku. Gdzie tu logika i sprawiedliwość? Po 10 latach darowizn nie odlicza się od należnego zachowku. Niestety!
    Gdzie jest tu prawo własności i prawo do dysponowania własnością? Jezeli coś jest moje - to powinnam mieć prawo tak zadysponować, jak sobie życzę i wara państwu do tego. Jeżeli przez kilka lat jedno dziecko chodzi koło mnie chorej i leżącej, a inne dzieci wpadną raz w tygodniu (lub rzadziej) na pół godziny - okazuje mi dużo serca i ponosi wiele kosztów przekraczających moją emeryturę - to dlaczego nie ma mieć całej mojej własnosci, tylko musi połowę tego oddać, bo taki kaprys ma państwo? Uważam zachowek jako niedopuszczalną ingerencję państwa w prawa jednostki - w podstawowe prawo do dysponowania majątkiem. Jeżeli majątek jest mój, to dlaczego nie wolno dyspozycji nim zrealizować w sposób, jaki sobie zażyczę?
    To jest wielki problem, a w czasach rzekomego poszanowania praw jednostki - to podstawowe prawo jest - w świetle prawa - łamane. To wymaga radykalnej zmiany i interwencji - również mediów prasowych, o co proszę.

    Odpowiedz
  • Zbyszek Niemczewski(2011-02-04 11:40) Zgłoś naruszenie 00

    Wydaje się niestety, że zapis windykacyjny połączony jednak z prawem do zachowku zlikwiduje wyłącznie część problemów związanych z dziedziczeniem, szczególnie praw majątkowych. Jednak, może to i dobrze - nadal mocno potrzebni będą doradcy, którzy zdarzenia przyszłe (jakkolwiek strasznie to brzmi) potrafią racjonalnie planować jeszcze za świadomego życia spadkodawcy.

    Odpowiedz
  • Mi(2011-02-04 11:48) Zgłoś naruszenie 00

    toja świetnie tylko...co wtedy jesli dom zapisany jest na jedno dziecko które wogole się rodzicem nie interesuje, a całą opiekę wzięło na siebie inne, które nie zostało uwzględnione w zapisie? Taka ja właśnie mam sytuację. Matka kilka lat temu zapisała dom najmłodszej siostrze, która kompletnie sie matką nie interesuje.To ja jestem z nia codziennie po pracy i to ja nia sie opiekuję.Co wtedy?

    Odpowiedz
  • Kuba(2011-02-04 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    Toja brawo. Chore państwo i ciągle kombinuje jak oszukać innych!.
    Moja własność i tylko ja decyduję komu i co dać. Reszta won od mojego dorobku!!!

    Odpowiedz
  • Andrzej(2011-02-04 20:24) Zgłoś naruszenie 00

    Do 4 i 9
    Ja jednak doceniam pracę Komisji Kodyfikacyjnej. Jak się trochę pożyje i życia naogląda to taki pseudoliberalizm nie wydaje się czymś mądrym. Dobrze, że wygrało doświadczenie życiowe i skądinąd potrzebne zmiany nie naruszają w istotny sposób systemu prawa. Wystarczy nam nowe prawo hipoteczne kreujące sztuczki umożliwiające uniknięcie odpowiedzialności za długi i nowych wynalazków pt darowizna na wypadek śmierci bym nie polecał.

    Odpowiedz
  • b(2011-02-04 22:36) Zgłoś naruszenie 00

    ustalimy przejrzysty podział spadkowy do opłacania podatków od darów rodzinnych

    Odpowiedz
  • he(2011-02-05 11:22) Zgłoś naruszenie 00

    jeżeli zostanie 961 k.c. to całe zamieszanie nie ma sensu.

    Natomiast umowa darowizny na wypadek śmierci jest obecnie dopuszczalna!!!

    Problem jednak polega na tym, że mentalność polskich prawników jest nadal głęboko w socjalizmie. Czyli: "to co nie jest dozwolone, jest zabronione".

    Pozdrawiam;)

    Odpowiedz
  • Igor(2011-02-05 13:00) Zgłoś naruszenie 00

    Chyba któremuś z projektodawców zależało na tym kretyńskim zachowku. To jest ograniczenie praw w darowaniu swojej własności .

    Odpowiedz
  • MZ(2011-02-05 21:50) Zgłoś naruszenie 00

    3: he... z IP: 79.162.104.* (2011-02-04 08:51)

    Odpowiedz
  • quidicus(2011-02-06 00:31) Zgłoś naruszenie 00

    "Chyba któremuś z projektodawców zależało na tym kretyńskim zachowku. To jest ograniczenie praw w darowaniu swojej własności ."
    Zachowek chroni osoby bliskie testatorowi przed niebezpieczeństwem pozostania bez środków na utrzymanie. Skoro bliscy okazali się niewdzieczni testatorowi, moze je wydziedizczyć i pozbawić zachowku. Zachowek chroni przed nierozważnym rozrządzeniami na rzecz osoby nie związanej silnie i trwale z testatorem (np. kochanki).

    Odpowiedz
  • quidicus(2011-02-06 00:41) Zgłoś naruszenie 00

    "Problem jednak polega na tym, że mentalność polskich prawników jest nadal głęboko w socjalizmie. Czyli: "to co nie jest dozwolone, jest zabronione"."
    W prawie rzeczowym, spadkowym i rodzinnym mamy numerus clausus (zamkniętą listę) umów, swoboda umów istnieje z ograniczeniami w prawie zobowiazań. Ma to sens - chroni w prawie spadkowym zarówno spadkodawcy jak i jego spadkobierców. Rzecz objęta umową darowizny mortis causa byłaby... no właśnie czyja? nie uprawnionego, bo spadkodawca żyje, ale i zobowiazany z niej nei mógłby rozporzadzać tą rzeczą, jego prawo byłoby ograniczone, słusznie podnosi się, że nie mógłby tej umowy odwołać ani wypowiedzieć (chyba że przy modyfikacji instytucji).

    Odpowiedz
  • zen(2011-02-06 09:23) Zgłoś naruszenie 00

    Ci co dzisiaj ustalają prawo kształceni byli w systemie komunistycznym i z ich głów ten system mimo deklaracji słownych nie wyparuje.Niestety minie trochę czasu kiedy to dzisiejsze prawo(nie tylko spadkowe) radykalnie się zmieni z komuny na ludzki wymiar.

    Odpowiedz
  • toja(2011-02-06 15:50) Zgłoś naruszenie 00

    Do quidicus'a: (15) Co to znaczy: "nierozważne rozrządzenie"? Dlaczego ktoś ( myśle o ustawodawcy) próbuje przypisać sobie prawo do tego, co ja uznam za rozważne zarządzenie i oceniać je w swoich kategoriach nie znając sytuacji, tak po prostu - z urzędu? To jest chore. Swoja własnosć powinnam mieć prawo rozdac i rozrządzić tak, jak uważam: oddać kochance, kochankowi, żebrakowi, klasztorowi,koleżance itp.itd. Które z tych nadań będzie "rozważne" a które "nierozważne"??? Jeżeli np. moje dzieci dorobiły sie majątku kilkakrotnie wiekszego od mojego, to darowując mój stary domek np.bardzo biednej chrzestniaczce będzie krokiem rozważnym, czy nierozważnym? Państwo a priori orzekło, że wszystkie rozporządzenia majątkiem - o ile nie ida na dzieci - są nierozważne. Czy takie stanowisko państwa jest rozważne i logiczne ??? Wg. mnie każdy zapis -jakkolwiek by on wygladał i kogokolwiek dotyczył nie powinien podlegać żadnej dyskusji. O ile mniej byłoby spraw w sądach, mniej konfliktów rodzinnych, mniej zadrażnień i mniej straty czasu i nerwów z polskimi sądami. Ostatnia wola właścicieli powinna być święta! Koniec. A ocena jej rozważności winna należeć także wyłącznie do posiadacza majątku.

    Odpowiedz
  • l.(2011-02-08 08:47) Zgłoś naruszenie 00

    Jezuu po co to?

    Odpowiedz
  • józek(2011-02-10 11:07) Zgłoś naruszenie 00

    prawo niemoże być proste bo co z prawnikami mecenasami i adwokatami stracili by prace a tak to żyją z nas i piją naszą krwawice pozdrawiam

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane