W ocenie resortu sprawiedliwości projekt, choć będzie podlegał modyfikacjom na etapie prac w komisji sejmowej, jest dobrze przygotowany. "Nikt nie forsuje projektu na siłę, pracowaliśmy nad nim prawie dwa lata" - powiedział dziennikarzom minister Krzysztof Kwiatkowski.

Kilkudziesięciu przedstawicieli organizacji sędziowskich, prokuratorskich, pozarządowych, a także skupiających prawników wykonujących inne zawody, ponad sześć godzin prezentowało w Sejmie swoje opinie na temat zmian w przepisach proponowanych przez ministerstwo sprawiedliwości. Według części dyskutantów projekt należałoby napisać od nowa, a dotychczasowe konsultacje miały jedynie charakter pozorny.

Kwiatkowski odnosząc się do przebiegu wysłuchania powiedział, że obecnie "jest czas pracy; projekt jest w komisji sejmowej, wszyscy mają prawo przedstawiać swoje poglądy, stanowiska i opinie". "Widzę możliwości zmian w tym projekcie i sędziowie o tych zmianach wiedzą" - powiedział.

Minister ocenił też, że dyskusja podczas wysłuchania "była ciekawa i na różnym poziomie szczegółowości". "Jestem elastyczny i otwarty na rozmowę i mam nadzieję, że z tej deklaracji będą chcieli skorzystać wszyscy, włączając się aktywnie w prace sejmowej komisji sprawiedliwości, a nie sabotując, czy nawołując do wyrzucenia projektu" - mówił.

Szczególne kontrowersje budzą m.in. kwestie systemu oceniania sędziów i prokuratorów, zarządzania sądami oraz ich struktury. Projekt proponuje m.in. wprowadzenie systemu indywidualnych ocen pracy sędziów i prokuratorów. W ocenie resortu ma to pomóc słabszym sędziom poprawić orzecznictwo, a także wpłynąć na poprawę jakości funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

Wypowiadający się w tej kwestii przedstawiciele sędziów i prokuratorów mówili, że nie uchylają się od oceniania swej pracy, ale proponowane rozwiązania uznali za wadliwe. "System ocen powinien być tak skonstruowany, żeby w żaden sposób nie zagrażał niezawisłości sędziowskiej. Dlatego zdecydowanie wypada spod możliwości oceniania cała dziedzina dotycząca swobodnej oceny dowodów i wykładni prawa przez sędziego" - mówił pierwszy prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski. Jak dodał kontrolowana powinna być natomiast punktualność sędziego, jego kultura na sali rozpraw i terminowość wykonywanych czynności. "Tylko to trzeba konkretnie w ustawie napisać i powinien być zamknięty katalog, żeby nie stwarzać możliwości do nadużyć, a to nie jest szczegółowo opisane" - zaznaczył.

Z kolei prokurator generalny Andrzej Seremet wskazał, że model oceniania prokuratorów zaproponowany w projekcie nie spełni zakładanego celu - rzetelnej oceny profesjonalnego poziomu prokuratora. Dodał, że planowane rozwiązania będą wymagać zaangażowania wielu osób do przeprowadzania ocen. "Jeśli uświadomimy sobie, że w tej chwili istnieją sposoby kontroli prokuratora, na przykład wizytacje i lustracje oraz postępowania dyscyplinarne, to mam wrażenie dublowania się tych instrumentów" - powiedział.

Do sprawy ocen odnieśli się też reprezentanci stowarzyszeń sędziowskich. Sędzia Irena Kamińska występując w imieniu Stowarzyszenia Sędziów Themis powiedziała, że do ustawy należy dodać jasno określone kryteria ocen, brakuje też danych o liczebności korpusu wizytatorów. "System ocen musi być powiązany z systemem rozwoju kariery zawodowej i awansów" - mówiła.