Klient nie otrzyma pożyczki ani kredytu, jeżeli spłacane przez niego raty wcześniej zaciągniętych zobowiązań przekraczają 50 proc. uzyskiwanych dochodów. Takie są kolejne zalecenia wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacji T, które przed świętami zaczęły być stosowane przez banki.

Według przyjętych zaleceń osoby o dochodach netto nieprzekraczających poziomu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce nie mogą się ubiegać o udzielenie pożyczki czy kredytu w banku bądź innej instytucji finansowej. Chodzi o tych klientów, którzy mają już zaciągnięte zobowiązania pieniężne, a spłacane przez nich miesięczne raty przekraczają połowę otrzymywanych zarobków. Takie zalecenia mają na celu zapobieganie zjawisku zadłużania się przez nierozważnych klientów. Wielu z nich chętnie ubiegałoby się bowiem o kolejne pożyczki czy kredyty pomimo braku środków finansowych na ich zapłatę. Wskazane zalecenia dotyczą tych osób, które nie mają wysokich zarobków miesięcznych. Wprowadzany 50-proc. limit ma zatem zastosowanie do zarabiających poniżej poziomu przeciętnego wynagrodzenia, które obecnie wynosi 3525,67 zł brutto.

Według wskazań zawartych w rekomendacji T bariery w nadmiernym zadłużaniu dotyczą jednak również osób, których zarobki przekraczają średnią krajową. Zgodnie bowiem z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego dodatkowe kredyty nie zostaną przyznane tym osobom, których dotychczasowe miesięczne raty wynoszą powyżej 65 proc. uzyskiwanych dochodów.

Takie zmiany w polityce instytucji finansowej mają realnie wpłynąć na obniżenie poziomu zobowiązań, które nie są regularnie spłacane. Według raportu przygotowanego przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową kredyty spłacane przez gospodarstwa domowe w zeszłym roku wyniosły 411 mld zł. Badania wykazują, że w przyszłości sytuacja ma być jeszcze gorsza. Za cztery lata wysokość zadłużenia ma stanowić 715 mld zł, a więc prawie dwukrotnie więcej niż obecnie. Co więcej, wzrosnąć ma również wartość kredytów zagrożonych. Obecnie nieregulowane terminowo jest 18,8 mld zł, a w przyszłości ma się zwiększyć do 27,3 mld zł.

Gdy kredytobiorca przekroczy limit, bank może zmniejszyć mu kredyt

Jerzy Bańka | radca <a href=prawny, wiceprezes Związku Banków Polskich" src="http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/309000/309716.jpg" />

Jerzy Bańka, radca prawny, wiceprezes Związku Banków Polskich

W wypadku gdy przy dokonywaniu oceny zdolności kredytowej okaże się, że wskazany w zaleceniach limit jest przekraczany, to bank może jedynie obniżyć kwotę wnioskowanego kredytu albo odmówić jego udzielenia. Jest to norma ostrożnościowa, której funkcją jest przede wszystkim ochrona depozytów, ale także klientów przed nadmiernym przekredytowaniem. Dotychczas banki stosowały własne kryteria, które były zróżnicowane w zależności od apetytu na ryzyko każdego z nich. Tym bardziej że banki często biorą pod uwagę dochody, które nie były ewidencjonowane, bądź też fakt posiadania zasobów finansowych w rodzinie. To powodowało swobodę kredytowania.