Pełnienie funkcji publicznych w szczególny sposób wiąże się z koniecznością przestrzegania porządku prawnego. Nie inaczej jest w przypadku wójtów, burmistrzów, prezydentów miast i radnych. Jedną z sytuacji, z którą wiąże się utrata mandatu, jest utrata prawa wybieralności lub brak tego prawa w dniu wyboru. Zgodnie z przepisami wójtem (burmistrzem, prezydentem miasta) czy radnym każdego szczebla nie może być osoba, która jest:

● pozbawiona praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądowym,

● pozbawiona praw wyborczych orzeczeniem Trybunału Stanu,

● ubezwłasnowolniona prawomocnym orzeczeniem sądowym,

● karana za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego bądź w stosunku do której wydano prawomocny wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne ścigane z oskarżenia publicznego.

Wyrok prawomocny to wyrok, od którego nie przysługuje już apelacja do sądu wyższej instancji. Z kolei sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa (środka tego nie stosuje się do sprawcy przestępstwa zagrożonego karą przekraczającą trzy lata pozbawienia wolności). Warunkowe umorzenie postępowania oznacza obalenie domniemania niewinności. Podejmując taką decyzję, sąd bowiem ustala, że sprawca dopuścił się przestępstwa, którego popełnienie mu zarzucono.

Nierówne prawo

Tym ostatnim przypadkiem – warunkowym umorzeniem postępowania karnego w stosunku do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast – w ubiegłym tygodniu zajął się Trybunał Konstytucyjny. Skargę do Trybunału wniosły dwie gminy: Czosnów i Czarna Dąbrówka. Zaskarżyły one przepis Ordynacji samorządowej, który zakazuje sprawowania urzędu wójta w sytuacji warunkowego umorzenia postępowania karnego. W ocenie tych samorządowców ustawodawca arbitralnie rozróżnił sytuację osób, wobec których warunkowo umorzono postępowanie karne, i osób, wobec których odstąpiono od wymierzenia kary. Jak podkreślili, w pierwszym przypadku następuje utrata mandatu, w drugim – można sprawować funkcje publiczne. W konsekwencji rozróżnienie to nie respektuje wyników wyborów, a ustawodawca przedkłada swoją wolę nad wolę wyborców.

Wyjaśnienia Trybunału

Poglądu tego nie podzielili sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Ich zdaniem sytuacja osób, wobec których podjęto dwa różne rozstrzygnięcia, nie jest jednakowa. Różni je prawne znaczenie podjętego orzeczenia sądowego. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, różne potraktowanie – z punktu widzenia utraty prawa wybieralności osób, wobec których zapadł wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne, oraz osób, wobec których zapadł wyrok z odstąpieniem od wymierzenia kary, nie nosi cech arbitralności. Sędziowie TK odwołali się również do orzecznictwa Sądu Najwyższego, zgodnie z którym kodeks postępowania karnego wyraźnie rozróżnia skazanie i warunkowe umorzenie. W uzasadnieniu postanowienia z 17 maja 2000 r. w sprawie I KZP 7/2000 Sąd Najwyższy wskazał, że w nauce i doktrynie nie budzi wątpliwości, że wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne nie jest wyrokiem skazującym. Z drugiej zaś strony sugestie, by przez skazanie rozumieć jedynie stwierdzenie winy i objąć tym pojęciem także warunkowe umorzenie, nie znajdują oparcia w przepisach kodeksu postępowania karnego, który wyraźnie rozróżnia skazanie (jako stwierdzenie winy i towarzyszące mu rozstrzygnięcie w przedmiocie kary lub środka karnego, w tym choćby i przez odstąpienie od ich orzekania) i warunkowe umorzenie (gdzie uznaniu winy nie towarzyszą kary i środki karne, lecz środki związane z poddaniem sprawcy próbie) jako dwie merytorycznie odmienne decyzje procesowe.