Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do ministra sprawiedliwości w kwestii obowiązku składania przez osoby niemogące czytać oświadczenia woli w formie aktu notarialnego. Janusz Kochanowski wskazuje, że osoby niewidome czują się dyskryminowane. Muszą bowiem ponosić koszty taksy notarialnej przy każdej czynności związanej z ich majątkiem. Obowiązek ten jest szczególnie uciążliwy w kontaktach z bankami. W ostatnim bowiem czasie instytucje finansowe żądają, aby osoba niewidoma w celu zawarcia umowy z bankiem udała się do notariusza. Podobne rygory obowiązują m.in. w kontaktach z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Sytuacja taka wyklucza często osoby niewidzące z życia społecznego, czyniąc z nich w praktyce osoby ubezwłasnowolnione, które nie mogą same decydować we własnych sprawach.

W opinii Rzecznika należałoby się zastanowić, czy tylko forma aktu notarialnego zabezpieczy interesy zarówno osoby niewidomej, jak i jej kontrahenta. Jako alternatywne rozwiązanie proponuje wprowadzenie do kodeksu cywilnego instytucji osoby zaufanej, która byłaby obecna przy dokonywaniu czynności prawnej przez osobę niewidomą. Jej zadaniem byłoby odczytanie treści dokumentu. Ponadto zdaniem Janusza Kochanowskiego państwo powinno pokrywać lub co najmniej współfinansować opłaty notarialne ponoszone przez niewidomych. Taki zabieg pozwoliłby zmniejszyć niedogodności związane z omawianym obowiązkiem.