Rząd wstrzymywał publikację ustawy covidowej, bo musiał naprawić „błędne” głosowanie nad podwyżkami dla lekarzy. Nie zauważył jednak, że w ustawie jest wada, która może skutkować depenalizacją przepisów epidemicznych.
Chodzi o sankcje za niestosowanie się do nakazów i zakazów epidemicznych, za co zgodnie z art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi grozi nawet 30 tys. zł kary. W opublikowanej w sobotę ustawie znalazł się nowy art. 48a dotyczący nadania ratownikom medycznym podległym MON kompetencji do pobierania wymazów w celu wykonania testów na koronawirusa. Doktor Wojciech Górowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego zwraca uwagę, że podaje to w wątpliwość możliwość nakładania kar przez sanepid na podstawie wcześniejszego art. 48a.
Problem w tym, czy nowy artykuł uchylił stary. Sprawa nie jest jednoznaczna. – Gdyby świadomy i racjonalny ustawodawca chciał usunąć już istniejący art. 48a, wówczas nie napisałby „dodaje się art. 48a”, lecz „art. 48a otrzymuje brzmienie” – wyjaśnia Ewa Polkowska, prezes Polskiego Towarzystwa Legislacji. – Jednakże obywatel powinien mieć pewność co do tego, czy jego zachowanie jest nadal penalizowane – zastrzega prezes PTL.