statystyki

Stankiewicz o prawie do opieki: Rodzice traktują pandemię jak wymówkę [WYWIAD]

autor: Inga Stawicka18.11.2020, 08:12; Aktualizacja: 18.11.2020, 12:55
Niestety w praktyce wielu rodziców jednak właśnie tak postępuje, traktując stan epidemii jako wymówkę, by kontakty ograniczać. Dzieje się tak często także w sytuacji, gdy dziecko nie choruje na żadne dodatkowe choroby, gdy rodzic nie ma żadnego usprawiedliwienia takiego działania.

Niestety w praktyce wielu rodziców jednak właśnie tak postępuje, traktując stan epidemii jako wymówkę, by kontakty ograniczać. Dzieje się tak często także w sytuacji, gdy dziecko nie choruje na żadne dodatkowe choroby, gdy rodzic nie ma żadnego usprawiedliwienia takiego działania.źródło: ShutterStock

To niestety powszechna praktyka, zwłaszcza wiele mam samowolnie zaczęło ograniczać kontakty dzieci z ich ojcami - mówi Katarzyna Stankiewicz adwokat.

Pani mecenas, do Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciła się matka, która jest po rozwodzie i sprawuje opiekę nad dzieckiem naprzemiennie z byłym mężem. Ojciec dziecka jest „antycovidowcem”. Matka obawia się, że przez spotkania ucierpi zdrowie dziecka, które cierpi na schorzenia kwalifikujące je do grupy zwiększonego ryzyka. Czy w takiej sytuacji może ona samowolnie ograniczyć kontakty z ojcem, tłumacząc się bezpieczeństwem dziecka?

Z prawnego punktu widzenia - nie może. Niestety w praktyce wielu rodziców jednak właśnie tak postępuje, traktując stan epidemii jako wymówkę, by kontakty ograniczać. Dzieje się tak często także w sytuacji, gdy dziecko nie cierpi na żadne dodatkowe choroby, gdy rodzic nie ma żadnego usprawiedliwienia takiego działania. Generalnie w momencie wystąpienia stanu epidemii kontakty, które zostały wcześniej uregulowane na podstawie wyroków sądowych bądź ugody między rodzicami są nadal wiążące, ale wielu rodziców przestało się do nich stosować. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, prawo do kontaktów z dzieckiem jest niezależne od władzy rodzicielskiej, więc nawet osoba, która została jej pozbawiona, ma prawo do osobistych kontaktów z małoletnim. W sytuacji, gdy jeden z rodziców uważa, że kontakt może stwarzać dla dziecka realne zagrożenie, powinien złożyć do sądu rejonowego wniosek o zmianę dotychczas prawnie uregulowanych kontaktów.

Tylko że sąd na pewno nie rozstrzygnie sprawy natychmiast.

Dlatego powinno się złożyć także wniosek o zabezpieczenie, aby już na etapie toczącego się postępowania można było zmodyfikować aktualne kontakty. Jednak często zdarza się, że rodzice nie składają takiego wniosku lub przed jego rozpoznaniem samowolnie ograniczają kontakt. W tej sytuacji pojawia się problem, że nie ma żadnego skutecznego prawnego instrumentu, aby ten kontakt wówczas wyegzekwować. Kończy się to „przeciąganiem liny”- rodzic przyjeżdża do domu, nie zostaje dopuszczony do dziecka, więc wzywa policję. Policja stwierdza, że nie ma możliwości wyciągnięcia dziecka z domu siłą. I w praktyce kontakty przestają być realizowane, na czym cierpią przede wszystkim dzieci. Bezradny rodzic wzywa policję kilkanaście-kilkadziesiąt razy, a w końcu składa wniosek do sądu o nałożenie kary za utrudnianie kontaktów. Taka procedura jest jednak bardzo czasochłonna.


Pozostało 56% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Michał (2020-11-19 11:19) Zgłoś naruszenie 30

    "Bezradny rodzic wzywa policję kilkanaście-kilkadziesiąt razy, a w końcu składa wniosek do sądu o nałożenie kary za utrudnianie kontaktów." Uprzednio policja składa wiele wniosków do sądu o ukaranie za wzywanie jej na miejsce gdzie łamane jest postanowienie sądu. Sąd wydaje wyroki nakazowe. Dziecko zostaje pozbawione obecności i kontaktu z rodzicem, a rodzic wciągnięty w machinę wymiaru (anty)sprawiedliwości.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane