Joanna Bitner została powołana na funkcję prezesa warszawskiego sądu okręgowego przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę w 2017 r. Dwa lata później chciała odejść po raz pierwszy, jednak jej rezygnacja nie została przyjęta przez ministra. Jak wówczas spekulowano powodem jej decyzji miała być nieudana próba usunięcia ze stanowiska wiceprezesa Dariusza Drajewicza, sędziego sądu rejonowego, członka obecnej Krajowej Rady Sądownictwa oraz kandydat na sędziego Sądu Najwyższego. Jego praca na stanowisku wiceprezesa SO w Warszawie nie była bowiem oceniana dobrze.

Najlepiej świadczy o tym pismo, jakie skierował do prezes SO w Warszawie w ramach konsultacji nad projektem rozporządzenia w sprawie funkcji oraz sposobu ustalania dodatków funkcyjnych przysługujących sędziom Paweł Dobosz, zastępca przewodniczącego XVIII Wydziału Karnego SO w Warszawie. Jak pisze Dariusz Drajewicz nikim nie zarządza i nie wykonuje żadnych czynności służbowych. „Minister Sprawiedliwości w ten sposób, poprzez utrzymywanie fikcyjnego stanowiska, zapewnia takiej osobie dodatkowe źródło dochodu, które pozwala na finansowe jej od niego uzależnienie i w konsekwencji wpływ na działania tej osoby w innych obszarach wymiaru sprawiedliwości” – pisze sędzia Dobosz, określając całą sytuację jako „patologię”.