statystyki

Kryszkiewicz: Problemy sędziów niepełnosprawnych, czyli o awansie Macieja Nawackiego [OPINIA]

autor: Małgorzata Kryszkiewicz28.09.2020, 11:04; Aktualizacja: 28.09.2020, 11:04
Małgorzata Kryszkiewicz / fot. Wojtek Górski

Małgorzata Kryszkiewicz / fot. Wojtek Górskiźródło: DGP

Chciałbym się zająć problemem pracy sędziów niepełnosprawnych. Osoby takie nie mają zapewnionej możliwości pracy zgodnie z regułami obowiązującymi wszystkich pracowników niepełnosprawnych. (…) Idę więc do rady po to m.in., aby doprowadzić do zmian w tym zakresie”. To fragment wywiadu, jakiego w styczniu 2018 r. udzielił mi pan sędzia Maciej Nawacki, członek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Łatwo policzyć, że od tego momentu minęły już ponad dwa lata. A o działaniach KRS na tym polu jakoś cicho. Głośno za to o tym, że rada zdecydowała o awansie sędziego Nawackiego do Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Oczywiście nie wykluczam, że coś – z inicjatywy KRS – jednak dzieje się w kwestii poprawy warunków pracy sędziów niepełnosprawnych. Być może członkowie rady, w tym przede wszystkim sędzia Nawacki, są tak skromnymi osobami, że wolą, aby ich dobre uczynki pozostawały w cieniu. Jeżeli tak jest, z chęcią coś o tym napiszę. Proszę tylko dać nam, dziennikarzom, szansę. Póki co dość dokładna obserwacja niemal każdego dnia posiedzeń rady nie pozwala mi wysnuć innego wniosku, jak ten, że na obecności Macieja Nawackiego w radzie sędziowie niepełnosprawni nic nie zyskali. Za to sam zainteresowany i owszem.

Praca w radzie opłaciła się zresztą nie tylko jemu. Jako pierwszy członek tego organu z rejonu do okręgu przeskoczył Grzegorz Furmankiewicz. W kolejce do Pałacu Prezydenckiego czeka – pomijając wymienionego już Macieja Nawackiego – jeszcze dwóch członków rady, którzy starają się o awans do sądu okręgowego: Joanna Kołodziej-Michałowicz oraz Dagmara Pawełczyk-Woicka. No i nie można zapomnieć o Rafale Puchalskim i Dariuszu Drajewiczu. Jeżeli prezydent w końcu zdecyduje się wręczyć im akty powołania, będą to chyba najbardziej spektakularne kariery w całym sądownictwie – panowie z sądów rejonowych od razu przeskoczą do Sądu Najwyższego.


Pozostało 53% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • ABC(2020-09-28 18:33) Zgłoś naruszenie 63

    Może chodziło mu o niepełnosprawność umysłową...? To kryterium chyba spełnia on sam i ci, którym pomaga...

    Odpowiedz
  • sceptyk(2020-09-29 14:23) Zgłoś naruszenie 43

    Cuś takiego!!! A była I Prezes Sądu Najwyższego, a obecnie przecież dalej sędzia Sądu Najwyższego Pani Gersdorf ani dnia nie była sędzią i nie osądziła ani jednej sprawy, a jakoś nie pamiętam, aby DGP darł szaty przy jej nominacji ani gdy pełniła swój urząd. Faktycznie może to skromna kobieta i nie chwali się swoimi sposobami, a zatem tym bardziej by się przydał wywiad Pani Redaktor z Panią Sędzią, jak to można ze stanowiska radcy prawnego bezpośrednio awansować na "pierwszą sędzię Rzeczpospolitej".

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane