statystyki

Nadzorujący śledztwo odpowiada za własne zaniedbania

autor: Szymon Cydzik08.09.2020, 08:20; Aktualizacja: 08.09.2020, 08:21
Zastępca szefa prokuratury rejonowej został prawomocnie uniewinniony, podobnie jak asesor w pierwszej instancji. Jednak po odwołaniu prowadzącego sprawę zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Sąd Najwyższy w listopadzie 2019 r. uznał asesora za winnego, wymierzając mu karę upomnienia.

Zastępca szefa prokuratury rejonowej został prawomocnie uniewinniony, podobnie jak asesor w pierwszej instancji. Jednak po odwołaniu prowadzącego sprawę zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Sąd Najwyższy w listopadzie 2019 r. uznał asesora za winnego, wymierzając mu karę upomnienia.źródło: ShutterStock

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego podtrzymała wczoraj wyrok uznający byłego asesora prokuratorskiego z Pucka za winnego zaniedbań, które doprowadziły do śmierci dziecka.

Sprawa rozpoczęła się w 2012 r., gdy w jednej z rodzin zastępczych w Pucku umarł trzylatek. Dwa miesiące później zmarło w tej rodzinie kolejne dziecko, tym razem pięcioletnie. Wtedy też wyszło na jaw, że oba zgony były skutkiem pobicia, a nie, jak twierdzili rodzice zastępczy – nieszczęśliwych wypadków. Nadzorującemu śledztwo asesorowi oraz jego przełożonemu, zastępcy szefa prokuratury rejonowej w Pucku (sam kierownik był wówczas na urlopie), postawiono zarzuty dyscyplinarne. Ich zaniedbanie miało polegać na zwlekaniu z przesłuchaniem najstarszej dziewczynki z tej rodziny zastępczej oraz z oględzinami dzieci (czynności tych dokonano dopiero po drugim zgonie i jednoznacznie wskazały one na stosowanie przemocy). Gdyby dokonano ich wcześniej, być może udałoby się uratować pięciolatka.

Zastępca szefa prokuratury rejonowej został prawomocnie uniewinniony, podobnie jak asesor w pierwszej instancji. Jednak po odwołaniu prowadzącego sprawę zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Sąd Najwyższy w listopadzie 2019 r. uznał asesora za winnego, wymierzając mu karę upomnienia. Zdaniem składu orzekającego o zaniedbaniu miało świadczyć m.in. to, że z wystawionej przez biegłego opinii wynikało, iż obrażenia trzylatka mogły powstać zarówno w wyniku upadku ze schodów, jak i pobicia. Śledczy powinien więc podjąć działania w celu rozwiania tych wątpliwości. Wnioskowała o nie także policja.


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane