Przepisy zobowiązujące do noszenia maseczek, np. w sklepach, są wadliwe. Klienci i sprzedawcy mogą więc się spierać o to, czy zakrycie nosa i ust jest konieczne. Uważa tak rzecznik praw obywatelskich. Postanowił spytać komendanta głównego policji, w jaki sposób reagują funkcjonariusze.
Adam Bodnar zaznacza, że obowiązek zakrywania ust i nosa wynika z par. 24 ust. 1 pkt 2d rozporządzenia Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 1356). Szkopuł w tym, że regulacja ta została wydana bez upoważnienia ustawowego. Nie wiadomo więc, czy traktować ją jako obowiązującą.
„Na przykład sąd w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania w sprawie o nienoszenie maseczki właśnie z powodu wykroczenia przez Radę Ministrów poza delegację ustawową. Jest to co prawda orzeczenie jednostkowe, jednak jego szerokie nagłośnienie może mieć znaczenie dla kształtowania się dalszego orzecznictwa sądów powszechnych” – przypomina RPO.
Reklama
Kłopot pojawia się w sklepach. Rzecznik otrzymuje wnioski i od obywateli, którzy ze względu na niezakrycie ust i nosa spotkali się z odmową wpuszczenia do placówki handlowej, i od personelu placówek handlowych obawiającego się o swoje zdrowie. Bywa tak, że interweniuje policja. Adam Bodnar chciałby się dowiedzieć, po czyjej stronie co do zasady stają funkcjonariusze.
Przypomnijmy, DGP uzyskał interpretację Ministra Zdrowia, z której wynika, że sprzedawca nie musi wpuścić do sklepu osoby z niezakrytymi ustami i nosem. A odmowa sprzedaży towaru klientowi bez maseczki nie stanowi – zdaniem MZ – wykroczenia, gdyż wynika z uzasadnionej przyczyny.
– Uzasadniona przyczyna jest pojęciem szerokim i nie ma charakteru zamkniętego. W mojej ocenie publiczne poinformowanie kupującego o warunku zakrywania ust i nosa jako warunku sprzedaży powinno wyłączyć możliwość zastosowania art. 135 kodeksu wykroczeń – przekonywał na łamach DGP Janusz Cieszyński, były już wiceminister zdrowia, w imieniu szefa resortu („Bez maseczki? Bez zakupów”, DGP z 10 sierpnia 2020 r.).