statystyki

SN podał przepis na fałszerstwo doskonałe [OPINIA]

autor: Jerzy Pisuliński04.08.2020, 20:00
Zbliża się termin wyborów do Sejmu i Senatu. Sondaże pokazują, że większość parlamentarna może nie powtórzyć sukcesu wyborczego z ostatnich wyborów. Posłowie rządzącej większości składają więc projekt zmiany kodeksu wyborczego. Zgodnie z nowymi przepisami głos oddany przez członka partii (jakiejkolwiek) liczy się jako dwa głosy.

Zbliża się termin wyborów do Sejmu i Senatu. Sondaże pokazują, że większość parlamentarna może nie powtórzyć sukcesu wyborczego z ostatnich wyborów. Posłowie rządzącej większości składają więc projekt zmiany kodeksu wyborczego. Zgodnie z nowymi przepisami głos oddany przez członka partii (jakiejkolwiek) liczy się jako dwa głosy.źródło: ShutterStock

Sąd Najwyższy właśnie orzekł, że nie może oceniać zgodności z prawem przepisów o wyborach, które były kwestionowane w skierowanych do niego skargach w sprawie ważności wyboru prezydenta. W ten sposób wskazał, jak można sfałszować wybory i fałszerstwo to uprawomocnić. Jest to recepta na fałsz doskonały.

Zbliża się termin wyborów do Sejmu i Senatu. Sondaże pokazują, że większość parlamentarna może nie powtórzyć sukcesu wyborczego z ostatnich wyborów. Posłowie rządzącej większości składają więc projekt zmiany kodeksu wyborczego. Zgodnie z nowymi przepisami głos oddany przez członka partii (jakiejkolwiek) liczy się jako dwa głosy. PKW ma przygotować specjalne karty do głosowania dla członków partii politycznych. Listę członków partie polityczne składają do PKW nie później niż trzy dni przed wyborami. Obwodowa komisja wyborcza po stwierdzeniu, że głosujący jest członkiem partii, wydaje mu specjalną kartę do głosowania. Wszystkie kluby są za tym projektem, licząc na szansę dla swoich partii w nadchodzących wyborach. Sejm, a następnie Senat przegłosowują projekt, mimo uwag zgłaszanych przez legislatorów z Biura Analiz Sejmowych i opinii Biura Legislacyjnego Senatu, że projekt jest sprzeczny z art. 96 ust. 2 i art. 97 ust. 2 konstytucji, z których wynika, że wybory do Sejmu i Senatu powinny być formalnie równe. Prezydent podpisuje ustawę, mimo sprzeciwów organizacji pozarządowych, kwestionujących tryb zmiany kodeksu wyborczego (na 30 dni przed terminem wyborów), a także jawną sprzeczność przepisów z konstytucją. Niezwłocznie po ogłoszeniu ustawy wszystkie partie polityczne zaczynają zachęcać do wstępowania w ich szeregi. Wybory zostają przeprowadzone, a do Sądu Najwyższego trafiają protesty wyborcze, w których obywatele kwestionują ważność wyborów z uwagi na naruszenie konstytucji. Sąd Najwyższy, powołując się na swoje własne orzecznictwo, stwierdza ważność wyborów, ponieważ nie jest uprawniony do oceny zgodności z konstytucją przepisów, na podstawie których wybory zostały przeprowadzone, ani przepisów regulujących tryb ich przeprowadzenia. Wybory wygrała partia X, która w ciągu 20 dni przyjęła milion nowych członków, zdobywając w ten sposób 2 mln głosów w wyborach.


Pozostało 65% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (19)

  • wut(2020-08-04 20:58) Zgłoś naruszenie 2113

    Dobrze, że gratis jest tylko połowa tego bełkotu. Autor nie rozumie różnicy pomiędzy organami stosującymi prawo a je stanowiącymi? Jeszcze tylko tego brakuje, żeby SN stwierdzał, że jak przepis mu się nie podoba, to nie obowiązuje.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • xd(2020-08-04 20:34) Zgłoś naruszenie 1213

    ale bzdury xd

    Odpowiedz
  • Tev(2020-08-05 08:41) Zgłoś naruszenie 84

    Niestarczy dekady na posprzątanie smród po kaczystach

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Sędzia(2020-08-05 10:28) Zgłoś naruszenie 82

    SN zauważył, że niedopuszczalne jest zmienianie prawa wyborczego w ciągu sześciu miesięcy od wyborów, ale zasugerowano, że nie było innego wyjścia, ponieważ prawo nie przewidywało postępowania w tak wyjątkowym przypadku jak pandemia koronawirusa (!). Jaki SN, takie uzasadnienie „braku innego wyjścia”...

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • młody(2020-08-04 22:27) Zgłoś naruszenie 81

    Warto zauważyć, że SN odróżnił zakres dopuszczalnych protestów (określa go wyraźnie art. 82 kodeksu wyborczego) i zakres postępowania w przedmiocie ważności/nieważności wyborów - w tym zakresie stwierdził, że bierze pod uwagę również te okoliczności, które nie mogły być przedmiotem protestu (komunikat w sprawie treści uchwały jest na stronie SN). Zakres art. 82 kodeksu wyborczego jest ujęty wąsko i to wprost wynika z jego treści, np. można zarzucać tylko nieliczne przestępstwa, inne nie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • antyleft(2020-08-05 07:39) Zgłoś naruszenie 48

    No jak on mógł??? Ten SN! Rozstrzygnął i orzekł nie po myśli nas - POkemonów! Dlatego musimy obecnie podtrzymywać stwierdzenie że nijak nie może on (SN) oceniać zgodności z prawem przepisów o wyborach, które są po przegranej R.T. przez nas kwestionowane.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Inspekt Prac(2020-08-05 11:02) Zgłoś naruszenie 35

    ........Posłuchajcie pe.ały z Partii Oświeconych.. Co tydzień dziesiątki ,setki rodzin odprowadzają swoich najbliższych zmarłych a zatrudnianych kiedyś w szkdl i nieb warunkach pracy Których Tusk ustawą POdmostową okradł z wieku emerytalnego (wstecznie z moca na 1998r ) też niby "Konstytucyjnie"mówiąc ,że jak się będziecie o to sądzić to POdniesiemy koszty sądowe. i na odmiane mundurowym "nie godzi się poodnosić wieku emerytalnego w trakcie gry"..

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane