Wycofanie się Ministerstwa Sprawiedliwości ze zmian mających na celu wzmocnienie uprawnień prokuratora krajowego kosztem prokuratora generalnego nie uspokoiło nastrojów w środowisku śledczych. Stowarzyszenie Lex Super Omnia skierowało list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym pyta m.in. o to, czy znał plany odwrócenia reformy prokuratury z 2016 r. oraz czy je popiera.
„Uważamy, że Pan jako osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie Państwa, winien złożyć jednoznaczne oświadczenie co do wizji prokuratury i jej dalszego funkcjonowania w ramach demokratycznego państwa prawnego, a także celowości dalszych zmian w prokuraturze w kierunku, który był przedmiotem ostatnich enuncjacji prasowych” – czytamy w liście.
Chodzi o koncepcję opisaną przez DGP. Zgodnie z nią prokurator krajowy miał przejąć pełną odpowiedzialność za budżet i politykę kadrową prokuratury. Co więcej, miał też zyskać prawo do odmowy wykonania poleceń ministra sprawiedliwości ‒ prokuratora generalnego, a jego odwołanie miało być możliwe tylko za jednoczesną zgodą parlamentu i prezydenta. Śledczy są przekonani, że powrót do opisanych przez nas pomysłów jest tylko kwestią czasu.
Reklama
Dlatego w przesłanym do prezesa Rady Ministrów liście stowarzyszenie pyta, czy ten godził się na wzmocnienie pozycji ustrojowej PK „oraz marginalizację pozycji Pana podwładnego ‒ Prokuratora Generalnego”, a także „czy zasadne jest odstępowanie od rzekomo udanej reformy prokuratury, której Pan nigdy nie podważył, w imię zagwarantowania posad określonej grupy osób pozostającej w bliskich relacjach z konkretnym politykiem sprawującym aktualnie ministerialną funkcję”.
Autorzy listu podkreślają, że są poruszeni nie tylko kierunkiem proponowanych zmian, lecz przede wszystkim trybem ich wprowadzania „(…) bez konsultacji społecznych i środowiskowych, a następnie nagłym odstąpieniem od inicjatywy legislacyjnej w tym zakresie, w sytuacji nadania jej rozgłosu medialnego”.