Z bezpłatnych porad prawnych skorzystają także osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Czy trzeba było pandemii, by wprowadzić takie rozwiązania – pytają eksperci.
Ustawa o tarczy 3.0, nad którą obecnie pracuje Senat, poszerza katalog osób uprawnionych do pomocy w ramach systemu nieodpłatnego poradnictwa prawnego. Do tej pory mogły z niego skorzystać tylko osoby fizyczne oraz te, które dopiero myślały o założeniu własnej działalności gospodarczej. Teraz – na skutek poprawki zgłoszonej przez Andrzeja Kosztowniaka z Prawa i Sprawiedliwości podczas prac w komisji sejmowej – darmowa pomoc prawna i poradnictwo obywatelskie mają przysługiwać także osobie prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą.
Przypomnijmy, że ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 294) wśród licznych swoich ograniczeń związanych z dopuszczalną formą poradnictwa zakłada „poinformowanie osoby uprawnionej o obowiązującym stanie prawnym oraz przysługujących jej uprawnieniach”. Dziś ma to szczególne znaczenie, bo przedsiębiorcy (zwłaszcza ci drobni) gubią się w chaosie przepisów wprowadzanych w związku z epidemią. Sprzeczne zapowiedzi, chaos komunikacyjny i niejasne przepisy powodują, że nawet prawnicy mają problem z interpretacją poszczególnych rozwiązań zawartych w kolejnych wersjach tarczy antykryzysowej.