statystyki

Konsultacje powinny być poufne

autor: Szymon Cydzik10.05.2020, 16:00
Adwokaci i radcy od dawna alarmują, że jako państwo nie wdrożyliśmy należycie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z 22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata.

Adwokaci i radcy od dawna alarmują, że jako państwo nie wdrożyliśmy należycie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z 22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata.źródło: ShutterStock

Polska wciąż nie zapewnia kontaktu zatrzymanego z pełnomocnikiem z zachowaniem poufności. Regułą jest obecność funkcjonariusza przy rozmowie, a choć powinien on zachować dyskrecję, nie ma przepisów pozwalających ukarać za jej brak.

A dwokaci i radcy od dawna alarmują, że jako państwo nie wdrożyliśmy należycie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z 22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata. Wymaga ona, by osoba zatrzymana mogła skonsultować się z pełnomocnikiem jeszcze przed pierwszym przesłuchaniem i to w warunkach zapewniających poufność tego kontaktu. Tymczasem w Polsce zasadą jest, że kontakt adwokata lub radcy prawnego z zatrzymanym odbywa się w warunkach dozorowanych.

Notatka z konsultacji

Tak było np. w sierpniu 2019 r. w Słupsku. Adwokat Bartosz Fieducik przyjechał do tamtejszej prokuratury rejonowej w związku z przesłuchaniem swojego klienta zatrzymanego za posiadanie marihuany. Prokurator miał zdecydować, czy zastosować tymczasowe aresztowanie. Zatrzymany na przesłuchanie dotarł w eskorcie dwóch policjantów, adwokat dołączył na miejscu. Prokurator pozwolił na wcześniejszą konsultację z obrońcą. Nie zastrzegł obecności funkcjonariusza przy rozmowie, ale nie udostępnił też oddzielnego pokoju, więc odbyła się ona na korytarzu. Po konsultacji klient przedstawił swoją wersję wydarzeń, mówiąc, że marihuanę posiadał w celach leczniczych. Prokurator nie wnioskował o tymczasowe aresztowanie, poprzestając na orzeczeniu dozoru i poręczenia majątkowego. Kilka miesięcy później, gdy do sądu wpłynął akt oskarżenia, adwokat pojechał się z nim zapoznać i przygotować do sprawy. Ze zdziwieniem stwierdził, że w aktach znajdowały się dwie notatki służbowe sporządzone przez funkcjonariuszy obecnych przy przesłuchaniu. Były one do siebie niezwykle podobne w treści, choć sporządzone jedna w dniu zdarzenia, druga osiem dni później. Funkcjonariusze relacjonowali w niej, że usłyszeli, jak adwokat instruował klienta, jakie wyjaśnienia ma złożyć w celu uniknięcia tymczasowego aresztowania.


Pozostało jeszcze 70% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane