statystyki

Mało przejrzyste kampanie wyborcze w internecie

autor: Sławomir Wikariak27.04.2020, 17:00
internet, biznes

Polskie partie raczej nie stosują kontrowersyjnego mikrotargetowania, aby manipulować nastrojami wyborców. Kampania prowadzona w internecie daleka jest jednak od przejrzystości.źródło: ShutterStock

Polskie partie raczej nie stosują kontrowersyjnego mikrotargetowania, aby manipulować nastrojami wyborców. Kampania prowadzona w internecie daleka jest jednak od przejrzystości.

Wnioski te płynną z projektu badawczego „Kto cię namierzył” przeprowadzonego przez Fundację Panoptykon, Fundację ePaństwo i firmę SmartNet Research & Solutions. Ponad 6 tys. ochotników zgodziło się zainstalować w swych przeglądarkach specjalną wtyczkę Who Targets Me, która dostarczała informacji na temat targetowania, przeanalizowano też wydatki partii w ostatnich wyborach parlamentarnych i samorządowych. Badanie miało sprawdzić, czy w Polsce również stosuje się mikrotargetowanie, ujawnione w głośnej aferze Cambridge Analytica. Firma ta dzięki danym pozyskiwanym z Facebooka tworzyła profile psychometryczne użytkowników, co było wykorzystywane w kampanii prezydenckiej w USA oraz przed referendum dotyczącym wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Znając wzorce zachowań konkretnych internautów, można precyzyjnie dobierać przekaz, co ostatecznie prowadzi wręcz do manipulowania ludźmi.

Wyniki wskazują, że polskie partie polityczne nie stosują mikrotargetowania.

– Są one dużo bardziej zachowawcze w wykorzystywaniu możliwości targetowania na Facebooku niż ich brytyjscy czy amerykańscy koledzy. Nieliczni kandydaci adresowali swoje reklamy do mieszkańców poszczególnych miejscowości. Analiza treści reklam wskazuje też, że partie skupiły się na budowaniu wizerunku i nie różnicowały swojego przekazu w zależności od odbiorcy – mówi dr Dominik Batorski, członek zarządu SmartNet Research & Solutions.

Dane zebrane podczas badania wskazują, że polskie komitety wyborcze najczęściej ograniczają się do ogólnych kryteriów targetowania, takich jak płeć i wiek. Dobór odbiorców swoich reklam zostawiają Facebookowi, który jest głównym medium wykorzystywanym do kampanii prowadzonych w internecie. W okresie od marca do września 2019 r. politycy z UE (z wyłączeniem Wielkiej Brytanii) wydali 31 mln euro na reklamę na Facebooku. Dla porównania – za reklamy w usługach Google’a zapłacili tylko 5 mln euro. W Polsce podczas ostatnich wyborów parlamentarnych komitety wydały w sumie ponad 4 mln zł na ponad 17,5 tys. reklam na Facebooku.


Pozostało 64% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane