Osoby powołane na urząd sędziego SN w kwestionowanej procedurze podważają styczniową uchwałę trzech izb SN. W tym celu sięgają po tzw. ustawę kagańcową
W ten sposób, posługując się tymi samymi argumentami, co rządzący, chcą usankcjonować swój status sędziów Sądu Najwyższego i rozwiać wątpliwości co do tego, czy mogą orzekać. A gra toczy się o naprawdę wysoką stawkę. Chodzi bowiem o to, czy takie osoby będą decydować o ważności zbliżających się wyborów prezydenckich.

Sami o sobie