Dziś Rada Ministrów ma ogłosić kolejne obostrzenia, tym razem związane ze Świętami Wielkanocnymi. Tymczasem zarówno sposób wprowadzania kolejnych ograniczeń, jak i polityka informowania o nich ciągle pozostawiają wiele do życzenia.
Pomijając wątpliwe konstytucyjnie tryb i zakres wprowadzanych rozporządzeniami zakazów i nakazów, to informacje na ich temat pojawiają się tuż przed początkiem ich obowiązywania.
Te ostatnie zazwyczaj mają formę zapowiedzi premiera lub ministra zdrowia podczas konferencji prasowych, które później są publikowane na rządowych stronach.
– Informacje ogłaszane na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus i podczas konferencji różnią się, a jednocześnie nie ma możliwości zajrzenia do aktu, którego mają dotyczyć. Debata publiczna o nowych zakazach, obowiązkach lub ograniczeniach toczy się na podstawie domniemań i wypowiedzi medialnych. Taki sposób informowania o nowych regulacjach wprowadza chaos i jest nieakceptowalny – czytamy w oświadczeniu organizacji społecznych zrzeszonych w Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.
Reklama
– Źródłem prawa jest akt prawny, a nie konferencja prasowa czy wiadomość na stronie internetowej. Dlatego niezbędny jest standard: najpierw akt prawny, a potem konferencja i informacja wyjaśniająca na rządowych stronach – apeluje Sieć Obywatelska. Zdaniem NGO publikowanie swoistego poradnika na stronach rządowych sprawia, że adresaci norm traktują zawarte tam informacje jak dobre rady, efektem czego może być nieświadome łamanie prawa i naruszanie praw innych ludzi. Zwracają też uwagę na fakt, że rządowe „poradniki” nie są aktualizowane wraz ze zmieniającym się dynamicznie prawem i wprowadzają w błąd.
Choć z uwagi na dynamiczną sytuację nowe regulacje są tworzone w ogromnym pośpiechu, to sieć postuluje, by nie pomijać etapu publikowania projektów na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Możliwość zgłoszenia uwag o niespójnościach, brakach lub wzajemnie wykluczających się przepisach pozwoliłaby uniknąć błędów i podnieść jakość stanowionego prawa.
Z pewnością udałoby się uniknąć dzięki temu konieczności nowelizacji przepisów już pierwszego dnia ich obowiązywania (jak to miało miejsce z rozporządzeniem Rady Ministrów ogłoszonym tuż przed północą 31 maja i 1 kwietnia znowelizowanym).
– Prawo nie jest dla prawników, ale dla ludzi, dlatego powinno się dołożyć wszelkich starań, aby aktualne przepisy były dostępne bez konieczności poszukiwania pierwotnych i zmieniających się wersji. Wnosimy zatem, aby zgromadzić i usystematyzować w rozsądny i przejrzysty sposób na jednej stronie (np.https://www.gov.pl /koronawirus) wszystkie aktualnie obowiązujące akty prawne, pojawiające się w związku z epidemią i aktualizować je na bieżąco – apelują NGO.