Odwoływanie prezesów sądów przed upływem kadencji, wybór przewodniczących wydziałów czy ustalanie podziału czynności w sądach – w tych kwestiach szeregowi sędziowie nie mają już nic do powiedzenia
Wszystko przez tzw. ustawę dyscyplinującą, która weszła w życie 14 lutego br. (Dz.U. z 2020 r. poz. 190). Nowelizacja ta była już wielokrotnie opisywana. Najwięcej emocji wzbudziły oczywiście te przepisy, które mają ułatwić dyscyplinowanie sędziów głośno krytykujących działania rządzących w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem ustawa wprowadziła wiele rozwiązań, które znacząco wzmacniają pozycję prezesów sądów oraz de facto likwidują znaczenie samorządu sędziowskiego.
– Wbrew temu, co się mówi o ustawie, to właśnie te rozwiązania będą miały największe znaczenie dla sędziów. One bowiem będą mieć największy wpływ na codzienne funkcjonowanie sądów – twierdzi Mariusz Królikowski, sędzia Sądu Okręgowego w Płocku.