Śledczy z Kutna, który w stanie upojenia alkoholowego obrażał policjantów, naruszył ich nietykalność i stosował wobec nich groźby karalne, został usunięty z prokuratury.
We wtorek Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uznała Sławomira E. winnym większości zarzucanych mu czynów i orzekła karę wydalenia z zawodu. Prokurator z Kutna dobijał się do cudzych drzwi w nocy, a po wezwaniu policji odmówił poddania się badaniu trzeźwości. Po przewiezieniu na izbę wytrzeźwień użył przemocy wobec funkcjonariuszy, obrażał ich i groził wyrzuceniem ze służby, powołując się na pracę w prokuraturze.
Co ciekawe, skład orzekający uniewinnił śledczego z zarzutu spowodowania nieuzasadnionej interwencji policji wobec niego (narusza to godność zawodu, jest więc deliktem dyscyplinarnym). Powodem były braki dowodowe – osoba, która wezwała funkcjonariuszy, nie chciała zeznawać, nie można więc było stwierdzić, czy miała uzasadnione powody informowania policji.
Przeciw byłemu już prokuratorowi toczy się także postępowanie karne w sprawie korupcyjnej. Zarzucono mu przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości 115 tys. zł w zamian za roztoczenie „parasola ochronnego” nad grupą przestępczą zajmującą się wyłudzeniami VAT. Sąd Dyscyplinarny przy prokuratorze generalnym zgodził się na uchylenie immunitetu i tymczasowe aresztowanie, decyzję tę podtrzymała później Izba Dyscyplinarna.
Reklama

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 18 lutego 2020 r., sygn. akt I DSK 11/19.