Do ETPC zwrócili się dwaj skarżący (sprawa Sergey Vovk i Artem Bogdanov p. Rosji, skarga nr 15613/10), wskazując, że państwo naraziło ich na poważną utratę zdrowia. Gdy mieli po 7 i 13 lat, bawiąc się w okolicach szkoły w mieście Chita, znaleźli granat, który wybuchł, poważnie ich raniąc.
Śledztwo wykazało, że granat został wystrzelony w jednej z jednostek wojskowych, nie doszło jednak do wybuchu, a niewypał spadł na piasek, który następnie został przewieziony w miejsce, gdzie bawiły się dzieci. Pochodzenie piasku z terenów wojskowych potwierdziła firma budowlana. W związku z tym lokalna prokuratura przekazała śledztwo prokuraturze wojskowej. Ta zaś odmówiła przyjęcia sprawy, uznając po kilkudniowej analizie, że nie można przypisywać winy służbom mundurowym. W okresie od listopada 2008 r. do czerwca 2011 r. śledztwo w sprawie było kilkakrotnie wznawiane i umarzane ze względu na niewykrycie sprawcy. W grudniu 2013 r. ostatecznie je umorzono.
W 2009 r. matki okaleczonych dzieci przegrały proces o odszkodowanie przeciwko Ministerstwu Finansów Federacji Rosyjskiej. Sądy cywilne oparły swoje rozstrzygnięcie na ustaleniach prokuratury, wskazując, że nie można przypisać winy państwu oraz że sprawca nie został zidentyfikowany. Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok, argumentując, że nie ma dowodów na to, aby granat należał do państwa albo był niewłaściwie przechowywany.
Reklama
W skardze do ETPC skarżący powołali się na prawo do rzetelnego procesu (art. 6 konwencji) oraz prawo do skutecznego środka odwoławczego (art. 13 konwencji). W wyroku z 11 lutego 2020 r. sędziowie zadecydowali, że sprawę rozpoznają pod kątem art. 2 konwencji (prawo do życia). Państwo ma nie tylko obowiązek powstrzymać się od jego odbierania, lecz powinno także podjąć kroki w celu zabezpieczenia życia w ramach swojej jurysdykcji. Oznacza to również obowiązek zapewnienia wymiaru sprawiedliwości, który potrafiłby chronić ofiary w sposób szybki i efektywny, m.in. poprzez skuteczne dochodzenia oraz system odszkodowawczy w razie szkody.

Reklama
Jak wskazał trybunał, pomimo ustaleń śledczych, że granat należał do służb wojskowych, ani prokuratura wojskowa, ani cywilna nie podjęły działań w celu ustalenia, kto był odpowiedzialny za zabezpieczenie i składowanie amunicji. Mimo że zajście wskazywało na znaczące zaniedbania ze strony personelu wojskowego, prokuratura nie wyjaśniła zakresu tej odpowiedzialności, a tym samym nie dopełniła obowiązków państwa wynikających z art. 2 konwencji. Prokuratura krajowa nie zbadała również środków zapobiegawczych, jakie powinny być stosowane w celu zabezpieczenia materiału wybuchowego, a tym samym ochrony życia. Z jednej strony państwo powinno przeciwdziałać tego typu zagrożeniom, z drugiej w razie zaistnienia szkody powinno gwarantować możliwość rekompensaty.
Pomimo wskazówek z postępowania karnego, sądy cywilne uznały błędnie, że granat nie należał do jednostki wojskowej, a tym samym do państwa. Tym samym skarżący nie mieli możliwości wyjaśnienia okoliczności sprawy, jak również uzyskania odszkodowania za poniesione szkody. Trybunał uznał, że państwo rosyjskie nie wywiązało się z pozytywnych obowiązków ochrony życia obywateli, naruszając art. 2 Konwencji. Każdemu ze skarżących ETPC przyznał po 40 tys. euro zadośćuczynienia.