statystyki

Bosek: Potrzeba zmian w przepisach o skardze nadzwyczajnej [WYWIAD]

autor: Małgorzata Kryszkiewicz, Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak18.11.2019, 08:15; Aktualizacja: 18.11.2019, 12:27
Z całą pewnością można już powiedzieć, że skarga nadzwyczajna jest potrzebnym uzupełnieniem systemu środków odwoławczych, tak jak inne nadzwyczajne środki zaskarżenia służy od prawomocnych orzeczeń sądowych, ale w tych przypadkach, w których one nie przysługują.

Z całą pewnością można już powiedzieć, że skarga nadzwyczajna jest potrzebnym uzupełnieniem systemu środków odwoławczych, tak jak inne nadzwyczajne środki zaskarżenia służy od prawomocnych orzeczeń sądowych, ale w tych przypadkach, w których one nie przysługują.źródło: ShutterStock

To paradoks, że środek ten jest bardzo popularny, a skargi nie są wnoszone nawet w sprawach, o których wielokrotnie rozpisywała się prasa, jak choćby kupowanie roszczeń reprywatyzacyjnych o milionowych wartościach za symboliczne kwoty - mówi prof. Leszek Bosek, sędzia Sądu Najwyższego orzekający w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Sąd Najwyższy od roku rozpoznaje skargi nadzwyczajne. Czy po takim okresie można sformułować już jakieś wnioski dotyczące tej instytucji?

Z całą pewnością można już powiedzieć, że skarga nadzwyczajna jest potrzebnym uzupełnieniem systemu środków odwoławczych, tak jak inne nadzwyczajne środki zaskarżenia służy od prawomocnych orzeczeń sądowych, ale w tych przypadkach, w których one nie przysługują. Przykładowo Sąd Najwyższy rozpoznawał sprawy spadkowe, w których nie istniał inny tryb wzruszenia sprzecznych prawomocnych orzeczeń o stwierdzeniu nabycia spadku. Analizował podstawy ustalania wynagrodzeń prawników w sytuacji, w której nie istniał inny tryb weryfikacji prawomocnego orzeczenia, przesądzając, że konstytucyjna wolność działalności gospodarczej obejmuje również klauzulę tzw. success fee – czyli wynagrodzenia liczonego od wartości uzyskanej dla klienta. Postępowanie skargowe ujawniło także istotne zagadnienie prawne, czy osobom bliskim poszkodowanego przysługują roszczenia o zadośćuczynienie. W uchwale z 22 października 2019 r. SN wyjaśnił, że takie roszczenia przysługują tylko na szczególnych podstawach normatywnych, a nie z racji więzów bliskości. SN rozpoznał też skargi nadzwyczajne rzecznika praw obywatelskich, w których wyjaśnił skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie automatycznego odwieszania kar po popełnieniu kolejnego przestępstwa. RPO wykazał, że wniesienie skargi nadzwyczajnej było ostatnią szansą dla skazanych. Jak widać spektrum rozpoznawanych spraw jest szerokie, ale całkowicie nietrafne okazały się spekulacje, że SN zostanie zalany skargami, a ich uwzględnianie będzie destabilizować stosunki prawne. Jest zgoła inaczej. Jest to środek niezwykle powściągliwie stosowany przez SN. Sąd Najwyższy uwzględnił dotychczas zaledwie kilka skarg nadzwyczajnych.

A czy to, że środek ten jest tak rzadko wykorzystywany, nie wynika z tego, że prokurator czy rzecznik stali się wąskim gardłem dla tych spraw?

Myślę, że trafnie to państwo ujęli. Niemożność wnoszenia skargi nadzwyczajnej przez same strony, reprezentowane przed SN przez radców prawnych i adwokatów jest główną przyczyną ograniczonej skuteczności tego środka. Jest to paradoks, że środek ten jest bardzo popularny, tysiące poszkodowanych bezprawiem judykacyjnym prosi RPO i prokuratora generalnego o wywiedzenie skarg, a skargi nie są wnoszone nawet w sprawach, o których wielokrotnie rozpisywała się prasa, jak choćby kupowanie roszczeń reprywatyzacyjnych o milionowych wartościach za symboliczne kwoty.

Czy więc zdaniem pana sędziego celowe byłoby rozszerzenie dostępu do skargi nadzwyczajnej?


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • tak ale inaczej(2019-11-18 12:17) Zgłoś naruszenie 11

    Komisja Wenecka i Komisja Europejska żądały i nadal żądają wyeliminowania instytucji skargi nadzwyczajnej z polskiego systemu prawnego, jako niezgodnej z prawem UE. Czas jednak zmienić system środków zaskarżenia na nowocześniejszy. Słuszna też jest uwaga, że radcowie i adwokaci powinni mieć prawo wnosić wszystkie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane