Po tekście DGP, w którym wskazaliśmy, że obowiązujący regulamin Sądu Najwyższego jest antyjawnościowy, zareagowała Kancelaria Prezydenta. Zmiana procedur jest kwestią czasu.
Przypomnijmy: w tekście „Prezydent zamknął SN przed obywatelami” (DGP z 10 września 2019 r.) wskazaliśmy, że najważniejsze dla ludzi sprawy w Sądzie Najwyższym rozpoznawane są na posiedzeniach niejawnych. Większości sędziów wcale się to nie podoba i chcieliby, aby prezydent zmienił regulamin SN (Dz.U. z 2018 r. poz. 660). Chodzi o jego par. 107 ust. 1. Wynika z niego, że rozstrzyganie rozbieżności prawnych w sprawach abstrakcyjnych odbywa się za zamkniętymi drzwiami. A wiele ze spraw, które rozstrzygano niejawnie, jest bardzo istotnych dla setek tysięcy obywateli. Ot, chociażby sprawy z wniosków rzecznika finansowego, gdy sąd decydował, czy bliscy osób w stanie wegetatywnym mogą liczyć na pieniądze od ubezpieczycieli bądź czy za ekspertyzę niezależnego rzeczoznawcy po uszkodzeniu samochodu musi płacić poszkodowany czy zakład ubezpieczeń.

Powszechna zgoda