statystyki

Prywatność nie zawsze górą. Ludzie nie widzą różnicy między organizacją społeczną a partią polityczną

autor: Katarzyna Batko-Tołuć, Szymon Osowski21.09.2019, 16:00
Jedną z pierwszych dobrych praktyk było publikowanie w Biuletynie Informacji Publicznej dokumentów finansowych partii Nowoczesna. Niestety obecnie BIP partii nie działa i nie wiadomo nam nic o tym, by partia wprowadziła publikowanie informacji finansowych do swojego standardowego sposobu prezentowania się wyborcom.

Jedną z pierwszych dobrych praktyk było publikowanie w Biuletynie Informacji Publicznej dokumentów finansowych partii Nowoczesna. Niestety obecnie BIP partii nie działa i nie wiadomo nam nic o tym, by partia wprowadziła publikowanie informacji finansowych do swojego standardowego sposobu prezentowania się wyborcom.źródło: ShutterStock

Wolność zrzeszania nie ma charakteru absolutnego. Mamy prawo wiedzieć, kto i na jakich zasadach wpływa na działanie państwa. A taki jest przecież cel partii politycznych.

D ziałania Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska na rzecz jawności działania partii politycznych trwają już od pięciu lat. O tym, jak to wygląda w praktyce, pisaliśmy już w „Prawniku” („Zaglądanie do partyjnych portfeli”, DGP nr 65/2019). Uważamy, że zwiększenie jawności partii politycznych to obszar, w którym udało nam się odnieść spory sukces. Pojawiają się praktyki, o których wcześniej nie śniło się nikomu w Polsce – publikowanie informacji o wydatkach, pełne informacje o finansach, szybkie odpowiedzi na wnioski.

Jawność bez entuzjazmu

Jedną z pierwszych dobrych praktyk było publikowanie w Biuletynie Informacji Publicznej dokumentów finansowych partii Nowoczesna. Niestety obecnie BIP partii nie działa i nie wiadomo nam nic o tym, by partia wprowadziła publikowanie informacji finansowych do swojego standardowego sposobu prezentowania się wyborcom. Kolejne dobre – naszym zdaniem – rozwiązania pojawiły się ostatnio. Partia Zieloni udostępniła nam wyciągi z nazwiskami wpłacających członków, a Razem z nazwiskami opłacanych pracowników. Otrzymawszy te dane, opublikowaliśmy je w internecie (http://bit.ly/2lHZsDu i http://bit.ly/2kCUKXu). Odzew obserwatorek i obserwatorów kazał nam się zastanowić nad stosunkiem społeczeństwa do jawności.

Pierwsze reakcje były pozytywne. Jawność wyciągu bankowego powoduje, że zarówno my, jak i inni obserwujący, dowiadujemy się o partii więcej, niż pytaliśmy. W przypadku Razem okazało się na przykład, że związki zawodowe w partii wywalczyły podwyżki oraz że członkowie i członkinie jeżdżą transportem publicznym. Obie kwestie wzmacniają wizerunek partii jako formacji, której program i sposób postępowania są spójne. W przypadku partii Zielonych z kolei mogliśmy zobaczyć, że członkinie i członkowie są aktywni i płacą składki. To zaś wzmocniło wizerunek partii jako organizacji opartej na aktywności społecznej.

Negatywne reakcje np. na portalach społecznościowych pokazały nam jednak, jak niska jest świadomość zarówno rygorów, jakim podlega partia polityczna, jak i tego, do czego owe rygory służą, i jak bardzo w Polsce nie ufa się gwarancjom prawnym. Pojawiały się interpretacje, czym jest, a czym nie jest informacja publiczna. Zaskakiwało, że informacja o tym, że ktoś należy do partii lub dla niej pracuje, może być jawna. Wyrażano przekonanie, że jawność szkodzi tym, których dotyczy. Zmartwiła nas zwłaszcza ta ostatnia kwestia. Wyrażano przekonanie, że ściągalność składek w partii Zielonych spadnie, a pracownicy partii Razem nie znajdą pracy gdzie indziej.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane