statystyki

Senat wyłaniany w drodze losowania: Utopia czy poważna propozycja? [OPINIA]

autor: Dr Hab. Dawid Sześciło10.09.2019, 08:00; Aktualizacja: 10.09.2019, 13:21
Cała idea może brzmieć dla niektórych utopijnie. Chodzi bowiem o odejście od klasycznej demokracji przedstawicielskiej w stronę czegoś nowego, choć z korzeniami sięgającymi demokracji ateńskiej.

Cała idea może brzmieć dla niektórych utopijnie. Chodzi bowiem o odejście od klasycznej demokracji przedstawicielskiej w stronę czegoś nowego, choć z korzeniami sięgającymi demokracji ateńskiej.źródło: ShutterStock

Przy okazji 21 postulatów ogłoszonych jakiś czas temu przez grupę prezydentów miast do dyskusji powrócił pomysł przekształcenia Senatu w izbę samorządową. A może pójść dalej?

Z e świecą szukać kogoś, kto byłby w stanie przekonująco udowodnić pożytki z istnienia izby wyższej naszego parlamentu. Przez jakiś czas Senat szukał jakiegoś sposobu na wytworzenie „wartości dodanej”. Próbował np. przejąć rolę instytucji inicjującej i przygotowującej zmiany legislacyjne wykonujące wyroki Trybunału Konstytucyjnego. W kończącej się kadencji parlamentu ta działalność jednak również zamarła, a Senat ma przede wszystkim nie blokować legislacyjnej luxtorpedy, zwłaszcza w sprawach o kluczowej wadze politycznej dla obecnej władzy.

Propozycja zza oceanu

Można gdybać, że rola Senatu wrośnie, jeśli po jesiennych wyborach większość w izbie wyższej będzie reprezentowała inną opcję polityczną niż ta w Sejmie. Zastanówmy się jednak, czy na dłuższą metę możemy jako obywatele mieć z Senatu jakiś pożytek. Z pomocą przychodzą nam dwaj amerykańscy badacze demokracji John Gastil i Erik Olin Wright, redaktorzy wydanej przed kilkoma miesiącami książki „Legislature by Lot” (wydawnictwo Verso Books), co można przełożyć na język polski jako „Ustawodawca z losowania”. Gastil i Wright wychodzą od dobrze znanej i powszechnie podzielanej na całym świecie diagnozy o kryzysie klasycznej demokracji przedstawicielskiej. W skrócie: wybierani przez nas reprezentanci nie realizują naszych oczekiwań i potrzeb, a po wyborze zazwyczaj tracą słuch na interesy swoich wyborców. Żeby to zmienić, możemy reformować system wyborczy, zasady kampanii wyborczej lub wzmacniać narzędzia partycypacji obywatelskiej.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane