Afera hejtera, czyli co robią sędziowie w ministerstwie. Kto poza Piebiakiem przeszedł na ciemną stronę mocy?

autor: Piotr Szymaniak, Małgorzata Kryszkiewicz24.08.2019, 08:45
Łukasz Piebiak

Łukasz Piebiakźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

O Łukaszu Piebiaku, głównym bohaterze hejterskiego skandalu, środowisko mówi dziś jako o najgorszym w historii sędzim, który dostał misję reformy sądów. Nie jest on jednak pierwszym, który po otrzymaniu stanowiska w resorcie przeszedł na ciemną stronę mocy.

U jawniona przez Onet.pl kampania kompromitowania sędziów krytykujących reformy przeprowadzane przez PiS może nie budziłaby tyle emocji, gdyby jej główny bohater – były już wiceminister sprawiedliwości – był tylko czynnym politykiem. Ale Łukasz Piebiak, oprócz tego, że zajmował wysokie stanowisko urzędnicze, jednocześnie nadal formalnie sprawuje urząd sędziego. A od osób pełniących tę publiczną funkcję wymaga się dużo wyższych standardów niż od członków partii. W pierwszej kolejności – apolityczności. Jednak nie po raz pierwszy zdarzyło się, że sędzia po objęciu ważnej posady w Ministerstwie Sprawiedliwości zdał się zapomnieć o surowych zasadach etycznych, które powinny ich obowiązywać. Nie jest też pierwszym, który zamiast wykorzystać okres pracy w resorcie na przeprowadzenie potrzebnych zmian w wymiarze sprawiedliwości, zajmował się firmowaniem projektów w służbie rządzących i niekoniecznie dobrych dla samego sądownictwa.

Wszystko to skłania do pytania, co tak naprawdę my, jako obywatele, zyskujemy na obecności sędziów w resorcie? Jedno jest pewne: sami zainteresowani zyskują sporo. W czasie delegacji do ministerstwa pobierają podwójną pensję – jedną z sądu, drugą z resortu. Do tego dochodzą dodatki, np. specjalny bonus przyznany na okres zajmowania stanowiska podsekretarza lub sekretarza stanu. I nie są to małe sumy. Jak pisaliśmy wielokrotnie na łamach DGP, pensje wiceministrów będących jednocześnie sędziami wynoszą ponad 20 tys. zł miesięcznie. A w trakcie pracy w ministerstwie nie orzekają, co wpływa negatywnie na sprawność postępowań w ich macierzystych sądach. Biorąc pod uwagę, że sędziów pracujących w resorcie zazwyczaj jest ponad setka, problem nie jest bagatelny. Co więcej, po zakończeniu misji powierzonej im przez ministra sprawiedliwości sędziowie urzędnicy – jak pokazała praktyka – często mogą liczyć na awans lub na intratne stanowisko funkcyjne. I to nawet wtedy, gdy ich misja nie zakończyła się pełnym sukcesem.

Z drugiej strony dopóki nadzór administracyjny nad sądami pozostaje w rękach ministra sprawiedliwości, dopóty sędziowie w resorcie być muszą. Tylko znów należy zadać sobie pytanie, czy obecny model, choć ma zagorzałych zwolenników, jest optymalny. Fakty są bowiem takie, że sądy są pod ministerialnym nadzorem już ponad 100 lat, a mimo to nadal ich sprawność pozostawia wiele do życzenia. Komfort zwykłego obywatela w kontakcie z trzecią władzą też daleki jest od ideału.

Poczet sędziów w MS

Zgodnie z przepisami zewnętrzny nadzór administracyjny nad działalnością sądów sprawuje minister sprawiedliwości. Co oznacza – mówiąc najprościej – że ma on zadbać o to, aby sądy działały sprawnie. W praktyce wyręczają go w tym sędziowie delegowani do resortu. Najważniejszym z nich jest oczywiście ten, który otrzymuje tekę wiceministra odpowiedzialnego za nadzorowanie sądów powszechnych. Dotąd osoby sprawujące tę funkcję nie były szerzej znane opinii publicznej. Zmieniło się to za sprawą Piebiaka, którego rola w planie zdyskredytowania sędziów sprzeciwiających się działaniom PiS od kilku dni jest tematem numer jeden. Nie jest jednak jedynym sędzią na stanowisku wiceministra, którego głowy się domagano.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (39)

  • anatol(2019-08-25 10:34) Zgłoś naruszenie 183

    Nie sądziłem, że dożyję czegoś podobnego w tym kraju. Moralność spadła do poziomu szamba w tym podobno katolickim kraju.

    Odpowiedz
  • Maria(2019-08-25 09:39) Zgłoś naruszenie 611

    A reforma jest konieczna!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ewa(2019-08-25 08:51) Zgłoś naruszenie 716

    Nadzwyczajna kasta , szuka haków na PiS. Niech sie najpierw uderzy we własne piersi, a potem w cudze.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mały Jaś (2019-08-25 07:57) Zgłoś naruszenie 512

    Czytając już dłuższy czas Panią Kryszkiewicz mógłbym użyć nielubianych bardzo przeze mnie słów, że to czołowa hejterka i pierwszy troll, jeśli chodzi o działania PIS w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Mamy jednak wolność słowa, także w obszarze wyrokowania, czemu Pani kilkakrotnie zaprzeczała, więc powiem tylko "Niech jej tam niech".

    Odpowiedz
  • kontra(2019-08-25 04:49) Zgłoś naruszenie 824

    Jaka afera ? Aferę rozpoczęła Justitja i resortowi sędziowie . To oni sprzeciwiali się reformie sądów bo zagrażało to ich egzystencji . Przecież sądy są wykorzystywane przez mafię samorządowe do swoich celów i stygmatyzowania obywateli którzy tym mafiom się nie podobają . To jest gorsze od metod ubeckich .

    Odpowiedz
  • Bert(2019-08-24 23:12) Zgłoś naruszenie 823

    do Valdemorta i T-34 - święte słowa - tyle że dotyczą sędziów powołanych przed 1989 r. , psędosędziów z Iniurii i w koszulkach "KONSTYTUCJA" , oraz skompromitowanych do cna tulejopodobnych nieosądzonych dotąd jeszcze przestępców w togach

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • T1000(2019-08-24 23:08) Zgłoś naruszenie 1710

    Warto bronić sędziów, ale nie tych z Ministerstwa Sprawiedliwości!

    Odpowiedz
  • Valdemort(2019-08-24 22:24) Zgłoś naruszenie 166

    ścierwo piebiak powinien zostać wyrzucony z zawodu i zwrócić kasę od dnia gdy został sędzią, tfu

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Zoom(2019-08-24 18:10) Zgłoś naruszenie 1436

    A może tak co o aferze Brejzow ? Tam jest dopiero stajnia Augiasza... Ale czy to wygodne w GP?

    Odpowiedz
  • Bert(2019-08-24 17:55) Zgłoś naruszenie 1117

    priviet dla cenzorów z DGP

    Odpowiedz
  • T1000(2019-08-24 16:50) Zgłoś naruszenie 1915

    a co wy myślicie obywatele, że ci wszyscy sędziowie z MS to niewiniątka? Przecież oni z całych sił popierają swojego pana ministra, który ich tam trzyma na dobrze opłacanych stołkach. Posłusznie wykonują wszystko, co zarządzi pan minister, bo najważniejsze, żeby się utrzymać na stołku, a to zapewni tylko pan minister. Przecież to patologia!

    Odpowiedz
  • dobrazmiana(2019-08-24 13:34) Zgłoś naruszenie 228

    Szok,podobno demokratyczne państwo,ministerstwo płaci sowite pensje i wypłaca nagrody potencjalnym przestępcom,w togach,nowej kaście,którzy myślą w pracy o tym jak kogoś opluć...czym to sie różni od SB?????????????

    Odpowiedz
  • pegaz(2019-08-24 13:17) Zgłoś naruszenie 2510

    Mają na to ""wytyczne przyzwolenie" , z samej GÓRY

    Odpowiedz
  • jon(2019-08-24 12:46) Zgłoś naruszenie 1037

    Każdy kto będzie chciał zmian w tym środowisku kasty będzie napietnowany i niszczony przez to środowisko.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • .(2019-08-24 12:02) Zgłoś naruszenie 3022

    Faktem jest, że niegodnych zachowań dopuszcza się stosunkowo nieliczna grupa. Zdecydowana większość delegowanych do ministerstwa sędziów zachowuje się przyzwoicie - po prostu wykonuje swoją urzędniczą robotę i tyle. W każdym razie absolutnie nic nie upoważnia do "hurtowego" potępiania wszystkich delegowanych.

    Pokaż odpowiedzi (8)Odpowiedz
  • s(2019-08-24 11:24) Zgłoś naruszenie 625

    Myślę, że najlepiej byłoby gdyby to lud (ciemny?) sprawował nadzór nad sądami. Dopiero by się działo. A tak sędziowie płaczą , że sami swoi ich troszkę nadzorują....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • stach(2019-08-24 09:24) Zgłoś naruszenie 2816

    25.05.2017 do ministra sprawiedliwości wpłynęła petycja mieszkańców Elbląga o odwołanie prokuratora rejonowego jarosława żelazka. Dlaczego Ziobro boi się opublikować jej na stronie ministerstwa zgodnie z ustawą o petycjach z dn.11.07.2014 (Dz. U. z 2014 r. Poz. 1195 art. 8 §1 )? Dlaczego do dnia dzisiejszego nie udzielił odpowiedzi autorom petycji.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Zenon(2019-08-24 09:22) Zgłoś naruszenie 2414

    Pogonić tych obiboków na kasy w Biedronce!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane