statystyki

Przykład magistra Humera. Ile zła może uczynić prawnik w ustroju totalitarnym?

autor: dr hab. Maciej Jońca13.08.2019, 20:00; Aktualizacja: 13.08.2019, 20:56
Adam Humer

Adam Humerźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

W realiach ustroju totalitarnego dyplom ukończenia studiów prawniczych staje się przepustką do czynienia zła, a prawo przestaje być „sztuką czynienia tego, co dobre i słuszne”. Zjawisko to znakomicie dokumentuje historia komunizującego studenta prawa Adama Humera.

W prawdzie wybuch wojny obronnej w roku 1939 uniemożliwił Humerowi zdobycie na KUL-u tytułu magistra, ale o uzupełnienie tego braku w zawodowym portfolio skwapliwie zadbał po wojnie. Czasy się zmieniły. Podwładni tytułowali go wówczas „panem majorem”, a aresztanci drżeli na samą myśl o spojrzeniu mu w oczy podczas przesłuchania.

Szafa

We wspomnieniowym opowiadaniu zatytułowanym „Figle losu” Marek Nowakowski opisuje perypetie znajomego inżyniera J., który po podjęciu pracy w Warszawie zamieszkał na stancji w domu emerytowanego małżeństwa H. Z pozoru historia, jakich wiele. „Państwo H. wynajęli mu za umiarkowaną opłatą najmniejszy pokoik w swoim trzypokojowym mieszkaniu. (…) Państwo H. byli już na emeryturze i większość czasu spędzali w mieszkaniu. J. zanotował ten fakt z pewnym zdziwieniem, oboje bowiem byli jeszcze w sile wieku. Ale różne mogły być przecież powody ich przejścia na emeryturę, a krzepki i zdrowy wygląd pana H. o niczym nie świadczył”.

źródło: DGP

Lokator „z przyjemnością odnotował pewną życzliwość gospodarzy, którzy czasem częstowali go herbatą, dopytywali się, czy dobrze mu się mieszka itp. Byli delikatni, taktowni i J., mieszkaniec wielu sublokatorskich pokoików, uznał warunki swojej egzystencji za nader udane”. Z czasem bohater opowiadania otrzymał kawalerkę i rozpoczął przygotowania do przeprowadzki. Wówczas „odbyła się pożegnalna herbatka z domowym ciastem. J. dostał od państwa H. w prezencie na nowe mieszkanie solidną, dębową szafę, która bardzo mu się przydała”. Minęło kilka lat, podczas których panowie J. i H. sporadycznie spotykali się na ulicy, wymieniając zdawkowe uprzejmości. Pan H. „nadal trzymał się krzepko i zdrowo. Chętnie mówił o wnuczku”.

Zaskakujące zakończenie tej znajomości życie napisało kilkanaście lat później. „Pół roku temu J. włączył telewizor i akurat natrafił na sprawozdanie z sali sądowej. Odbywał się proces Adama Humera i innych funkcjonariuszy bezpieki. J. natychmiast rozpoznał swego gospodarza z mieszkania przy ul. Marszałkowskiej. Zeznawali więźniowie z Rakowieckiej i Koszykowej. Wyliczali repertuar tortur, którym byli poddawani. Wskazywali na kierowniczą rolę Adama Humera, zastępcy departamentu śledczego MBP i jego aktywny udział w śledztwie”.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • Bert(2019-08-13 22:36) Zgłoś naruszenie 1916

    A co wy się w gazecie POprawnej czepiacie magistra humera. Przecież to wasz człowiek, wasza szkoła

    Odpowiedz
  • Takich(2019-08-14 07:20) Zgłoś naruszenie 159

    Piotrowiczów w pisie ci dostatek.

    Odpowiedz
  • KOREKTA!!!(2019-08-14 08:11) Zgłoś naruszenie 100

    "W prawdzie wybuch wojny obronnej w roku 1939 uniemożliwił Humerowi…" winno być WPRAWDZIE

    Odpowiedz
  • Tak(2019-08-14 06:22) Zgłoś naruszenie 613

    Teraz to nie grozi, bo PIS olał magistrów prawa.

    Odpowiedz
  • marek(2019-08-14 08:13) Zgłoś naruszenie 410

    Co to za bełkot?

    Odpowiedz
  • Pomożecie(2019-08-14 10:26) Zgłoś naruszenie 49

    A Pan Autor swoje już "nagarnął" i teraz zgodnie z zasadą "najlepszą obroną jest atak" zabiera się za byłego kolegę z KUL (zob. w tenetetraditiones blogspot com: "Profesor z Kul zniszczył..."). Ma pewną przewagę, bo b.kolega z KUL był też funkcjonariuszem tamtego urzędu, ale i TEN urząd również przyjmuje absolwentów TEGO uniwersytetu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane