Jak podważyć własną nominację. Co dalej z sędzią Zaradkiewiczem?

autor: Piotr Mgłosiek23.07.2019, 12:20; Aktualizacja: 23.07.2019, 12:24
Sędzia Zaradkiewicz tak bardzo spieszył się z przekazaniem akt TK, że nie czekając na odnotowanie wydanych postanowień w odpowiednich repertoriach, osobiście zaniósł je do sekretariatu Izby Dyscyplinarnej

Sędzia Zaradkiewicz tak bardzo spieszył się z przekazaniem akt TK, że nie czekając na odnotowanie wydanych postanowień w odpowiednich repertoriach, osobiście zaniósł je do sekretariatu Izby Dyscyplinarnejźródło: ShutterStock

Jeśli TK odpowie na pytania zgodnie z przewidywaniami, to okaże się, że sędzia Zaradkiewicz sędzią nie jest. Skutki będą jednak o wiele większe.

L os sędziów Kamila Zaradkiewicza i Jędrzeja Kondka splótł się nierozerwalnie 1 lipca 2019 r., czego obaj zdają się sobie nie uświadamiać. W tym dniu bowiem Sąd Najwyższy w składzie jednoosobowym z udziałem sędziego Kamila Zaradkiewicza, postanowieniem wydanym w sprawie I CSK 176/19, zadał cztery pytania prawne Trybunałowi Konstytucyjnemu, a ten 17 lipca przyjął je do rozpatrzenia.

Jeśli stara rada była niekonstytucyjna…

Punktem wyjścia zgłoszonych przez sędziego Zaradkiewicza wątpliwości konstytucyjnych jest treść wyroku sądu konstytucyjnego z 20 czerwca 2017 r. (K 5/17). W wyroku tym TK stwierdził sprzeczność z odpowiednimi przepisami konstytucji regulacji ustawy z 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa dotyczących sposobu wyboru przez sędziowskich elektorów na zebraniach przedstawicieli okręgów oraz apelacji sędziów członków KRS (przepisy art. 11 ust. 3 i 4 w zw. z art. 13 ust. 1 i 2 ustawy o KRS). Uznano, że ten sposób wyboru sędziowskiej części Rady narusza art. 187 ust. 1 pkt. 2 i ust. 4 w zw. z art. 32 ust. 1 konstytucji. Za sprzeczny z ustawą zasadniczą uznano również art. 13 ust. 3 ustawy o KRS w zakresie, w jakim rozumiany jest w ten sposób, iż kadencja członków Rady ma być określona indywidualnie, a nie grupowo.

Wyrok TK z 20 czerwca 2017 r. był przygotowaniem gruntu pod nową regulację prawną, która w ogóle wyeliminowała sposób wyboru sędziowskiej części KRS przez sędziów, oddając go politykom. Należy zauważyć, że w składzie rozpoznającym sprawę zasiadali dwaj sędziowie, którzy zgodnie z wyrokiem tego samego TK z 3 grudnia 2015 r. (K 34/15) zostali wybrani na miejsca już zajęte. Chodzi o sprawozdawcę Mariusza Muszyńskiego oraz Lecha Morawskiego. To, że od tamtych wypadków minęło już niemal cztery lata, nie zwalnia z nieustannego przypominania, że wyrok TK z 3 grudnia 2015 r. unicestwił prawnie wybór trzech sędziów (Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha). Co więcej, został opublikowany, a zatem jego obecność w systemie prawnym jest niepodważalna. Należy pamiętać o pryncypiach.


Pozostało 72% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • Weronika(2019-07-23 12:48) Zgłoś naruszenie 2030

    Status Sędziego otrzymuje się z chwila nominacji, nie jak chcieliby niektórzy z chwila wyboru na kandydata ergo miejsca w TK nie były skutecznie zajęte.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Konstytucja jest najwyższym prawem RP(2019-07-23 15:13) Zgłoś naruszenie 113

    Jeśli TK uzna, że wyrok K 5/17 uznający ustawę o KRS za niekonstytucyjną ma moc wsteczną, to powołania sędziowskie były konstytucyjnie wadliwe, bo na wniosek nieprawidłowo obsadzonego organu. Współczuję.

    Odpowiedz
  • Andrew66(2019-07-23 20:29) Zgłoś naruszenie 03

    3Bardzo proszę o pomoc. Wystarczy udostępnienie pages.news/andrzej4

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane