Eksperci oceniają, że Polska poradziła sobie z reformą danych osobowych. Krytykują jednak, że polski ustawodawca wdrażając RODO do krajowego prawa, okazał się bardziej restrykcyjny i wymagający wobec przedsiębiorców niż inne państwa. Niewiele jest uproszczeń dla MSP, rozbudowane są obowiązki formalne.
Polski organ nadzorczy ani nie nęka gigantów, ani nie nakłada sankcji na drobne firmy za pomniejsze przewinienia. Generalnie po kary pieniężne sięga na razie ostrożnie. I dlatego jest ich mniej niż w innych państwach członkowskich.
Unijne rozporządzenie RODO – choć weszło przed rokiem ‒ to nieustannie dostarcza przedsiębiorcom emocji i dodatkowej pracy. Było straszenie olbrzymimi karami za niewdrożenie (do 2 mln euro), były RODO-absurdy, czyli błędne interpretacje przepisów rozporządzenia, które sprawiały, że na pewien czas zamykane były cmentarze, a szpitale odmawiały podawania informacji o bliskich.