"Sytuacja w tej sprawie wydaje się dosyć oczywista, mamy do czynienia z zawarciem umowy i zaciągnięciem zobowiązania w kwocie 16 tys. zł i zastrzeżeniem w tej umowie wysokości odsetek w wysokości dwóch procent dziennie, co powoduje, że na dzisiaj to zobowiązanie pozwanych przekracza kwotę 1 miliona 100 tys. zł" - powiedział w uzasadnieniu orzeczenia SN sędzia Marcin Łochowski.

Jak dodał "taka sytuacja z punktu widzenia elementarnego poczucia sprawiedliwości jest nie do zaakceptowania (...) tak naprawdę ta sprawa, jak rzadko która, pokazuje w jakim celu skarga nadzwyczajna w polskim porządku prawnym może i powinna być wykorzystywana, nie ulega wątpliwości, że chodzi tutaj o przywrócenie fundamentalnego poczucia sprawiedliwości".

Sprawa dotyczyła prawomocnego nakazu zapłaty wobec trojga osób wydanego w 2009 r. przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu. Kobieta nabyła od spółki wyposażenie zakładu fryzjerskiego na kwotę 16 tys. zł, zabezpieczeniem był weksel in blanco poręczony jeszcze przez dwie osoby. Ponieważ kobieta nie wywiązywała się z harmonogramu spłat, sprawa trafiła do sądu i zakończyła się nakazem zapłaty, zaś niezakwestionowany zapis umowy co do odsetek sprawił, iż kwota należności zaczęła szybko przyrastać.

W skardze nadzwyczajnej Prokurator Generalny wskazywał, iż doszło do rażącego naruszenia prawa przez sąd, gdyż odsetki w takiej wysokości są prawnie niedopuszczalne.

Wprawdzie - jak zaznaczył SN - były wątpliwości, czy ówczesne przepisy odnoszące się do wysokości odsetek mogły być stosowane w przypadku takiej umowy stron. Jak jednak powiedział sędzia Łochowski przepisy trzeba rozumieć przede wszystkim w kontekście celu ich wprowadzenia, czyli "ochrony dłużników przed zastrzeganiem w umowach nadmiernych odsetek".

Niezależnie od tego - jak zaznaczył sędzia - pełnomocnik spółki w postępowaniu przed sądem rejonowym nie był upoważniony do pozwania dwojga poręczycieli wekslowych.

W związku z tym w środowym wyroku SN uchylił nakaz zapłaty wobec kobiety w zakresie odsetek oraz wobec dwojga poręczycieli wekslowych. W tym zakresie sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Wałbrzychu. "Rolą sądu rejonowego w ponownym postępowaniu będzie ustalenie (...) czy w miejsce tego postanowienia umownego dotyczącego odsetek powinno wejść jakieś inne postanowienie, czyli jakie odsetki tak naprawdę w tej sprawie strony obowiązują" - powiedział sędzia Łochowski.

W ramach dotychczasowej egzekucji w tej sprawnie wyegzekwowane zostało 20 tys. zł, więc według SN sąd rejonowy będzie także musiał ustalić, czy "w związku z tym, iż zostały już wyegzekwowane określone środki od dłużników, to czy pokryły one już tę należność główną".

Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona nową ustawą o SN, która weszła w życie 3 kwietnia 2018 r. Przewiduje ona m.in. możliwość składania do Sądu Najwyższego takich skarg na prawomocne wyroki polskich sądów z ostatnich 20 lat. Skargi te rozpatruje powołana na mocy nowej ustawy Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. W marcu i kwietniu SN rozpoznał już trzy skargi nadzwyczajne wniesione przez Rzecznika Praw Obywatelskich - jedną uwzględnił, zaś dwie oddalił.

Zgodnie z ustawą o SN, skargę nadzwyczajną można wnosić w pięć lat od uprawomocnienia się skarżonego orzeczenia. Jeżeli od uprawomocnienia upłynęło 5 lat, a wywołało ono nieodwracalne skutki prawne lub przemawiają za tym wolności i prawa człowieka i obywatela zapisane w konstytucji, SN może się ograniczyć do stwierdzenia, że wydano je z naruszeniem prawa. Przez 3 lata skargę można natomiast wnosić od orzeczeń, które uprawomocniły się po 17 października 1997 r.

Do organów, które taką skargę mogą wnieść, ustawa zalicza: Prokuratora Generalnego, RPO, prezesa Prokuratorii Generalnej RP, rzeczników praw dziecka, pacjenta oraz finansowego, szefa KNF i prezesa UOKiK. Jednak nowelizacja ustawy o SN, która weszła w życie w czerwcu ub.r., ograniczyła krąg podmiotów uprawnionych do wniesienia skargi nadzwyczajnej: skargę nadzwyczajną do SN na prawomocne wyroki polskich sądów, które uprawomocniły się przed jej wejściem w życie, mogą składać wyłącznie Prokurator Generalny lub RPO.

Jakie błędy robimy biorąc kredyt hipoteczny