Jeśli minister potrzebuje pieniędzy do tworzenia holdingów albo fundacji, to powinien czerpać te środki na „repolonizację zakładów” z budżetu państwa, a nie z zastawu ziemi rolnej – mówi poseł Dorota Niedziela.

Na ostatnim posiedzeniu komisji zwracała Pani uwagę na art. 22 nowelizacji ustawy o ziemi, który pozwala KOWR (Krajowemu Ośrodkowi Wspierania Rolnictwa) zaciągać duże kredyty pod zastaw ziemi rolnej.

Już wcześniej w artykule tym były zapisy pozwalające udzielać gwarancji, jednak były one na tyle słabe, że KOWR bał się udzielać tych gwarancji. Widać to zresztą po sprawie Eskimosa, w której zostali zwolnieni dyrektorzy KOWR, gdyż nie chcieli podpisać się pod gwarancjami dla tej firmy. Pojawił się więc przepis, limitujący do 1 mld zł możliwość zadłużania się na ziemi państwowych, na bliżej nieokreślone cele, luźno związane z rolnictwem. Uważamy, że to bardzo niebezpieczne, ponieważ w historii nigdy nie było tak, że ziemia rolna, która powinna służyć do powiększania gospodarstw, będzie służyła jako hipoteka dla zabezpieczenia zaciąganych długów.