W Ministerstwie Sprawiedliwości zostaną podjęte prace zmierzające do ustalenia, czy nie należy doprecyzować kryteriów udzielenia sędziemu urlopu dla poratowania zdrowia.
Reklama
Refleksja ze strony resortu to efekt niedawnych orzeczeń Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, o których pisaliśmy w zeszłym tygodniu („Nowa izba SN buduje autorytet”, DGP nr 66/19). W wielu wyrokach bowiem składy orzekające uznały, że minister sprawiedliwości w sposób zbyt swobodny odnosił się do otrzymanych wniosków (sygn. akt I NO 34/18, I NO 35/18, I NO 15/18). Uchylając decyzje w przedmiocie odmowy udzielenia urlopu dla poratowania zdrowia, izba powołała się na orzecznictwo SN, który wielokrotnie stwierdzał, że decyzja ministra nie jest uznaniowa.
Po pytaniach DGP resort zadeklarował, iż „Wobec stwierdzenia przez Sąd Najwyższy, że decyzje Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie udzielenia sędziom płatnego urlopu dla poratowania zdrowia były niedostatecznie uzasadnione, zostaną podjęte analizy pod kątem ustalenia, czy należy doprecyzować kryteria stosowania art. 93 par. 1 prawa o ustroju sądów powszechnych” (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 52 ze zm.) Zgodnie z tym przepisem sędziemu można udzielić płatnego urlopu w celu przeprowadzenia zaleconego leczenia, podczas którego orzekający nie powinien pracować.
– Co do zasady, jeżeli leczenie jest nie do pogodzenia z pracą, lekarz wystawia zwolnienie lekarskie (L4). Urlop dla poratowania zdrowia przysługuje, jeżeli nie ma podstaw do L4, a mimo to prawidłowe leczenie „wymaga powstrzymania się od służby” – tłumaczy Milena Domachowska z biura prasowego MS. Tymczasem, jak zaznacza, dokumentacja medyczna przedkładana przez sędziów wnioskujących o urlop zazwyczaj nie pozwala na ocenę, czy rzeczywiście leczenie jest nie do pogodzenia ze służbą.
– Lekarze dobrze znają podstawy wystawiania L4 i oceniają sędziego tylko pod tym kątem – kwituje Domachowska.
Z powyższych względów resort ma zamiar przyjrzeć się praktyce udzielania sędziom urlopów przysługujących im na podstawie art. 93 par. 1 u.s.p.