statystyki

Duża zaległość alimentacyjna to wciąż za mało, by skazać rodzica

autor: Patryk Słowik06.03.2019, 08:14; Aktualizacja: 06.03.2019, 08:14
Stan faktyczny w karnych sprawach alimentacyjnych – jak zaznacza ekspert – należy odnosić do dodanej w 2017 r. przesłanki zaległości w wysokości co najmniej równowartości trzymiesięcznego świadczenia.

Stan faktyczny w karnych sprawach alimentacyjnych – jak zaznacza ekspert – należy odnosić do dodanej w 2017 r. przesłanki zaległości w wysokości co najmniej równowartości trzymiesięcznego świadczenia.źródło: ShutterStock

Sam fakt niepłacenia przez oskarżonego alimentów w pełnej wysokości przez okres wskazany w zarzucie oraz powstanie co najmniej trzymiesięcznej zaległości nie są wystarczające do przypisania odpowiedzialności z art. 209 par. 1a kodeksu karnego. Istotne jest to, by ustalić, iż oskarżony uchylał się od zapłaty.

Stwierdził tak w nieprawomocnym wyroku Sąd Rejonowy w Nysie. Jeśli tym tropem pójdą kolejne sądy, może okazać się, iż tzw. ustawa alimentacyjna przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości wcale nie zmieni tak dużo, jak sądzono.

Przypomnijmy: mowa o nowelizacji kodeksu karnego oraz ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz.U. z 2017 r. poz. 952), która weszła w życie 31 maja 2017 r. Artykuł 209 k.k. otrzymał brzmienie: ”Kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej trzy miesiące, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku„. Dodano także par. 1a, zgodnie z którym, jeśli sprawca czynu określonego w par. 1 naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Resort wyszedł z założenia, że nieprecyzyjne wcześniej przesłanki należy doprecyzować. Trzeba też znaleźć sposób na tych, którzy płacą grosze i wybraniają się w sądach, przekonując, że oni wcale świadczenia na rzecz swoich dzieci nie unikają. Przyjęto więc, że podstawą do skazania będzie zaległość w wysokości co najmniej kwartalnej wartości alimentów.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Aga(2019-03-06 10:45) Zgłoś naruszenie 82

    tak, zalega za 3 mce, wsadzić do więzienia na pół roku i będzie zalegał za 9 mcy, znowu wsadzić do więzienia i znowu będzie zalegał itd. itd. itd. finansujmy wszyscy ich siedzenie w więzieniu, bardzo logiczne! wysłać na roboty interwencyjne, niech pochyli plecy, a od razu okaże się, że na czarno u Mietka na budowie robi i wyjdzie źródło dochodów

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • jul(2019-03-15 17:38) Zgłoś naruszenie 10

    tak, tak więzienie wikt i opierunek za podatki nasze, nie otrzymywałam, nie otrzymuję i pewne jest że nie będę - ale nie jest dla mnie rozwiązaniem żeby siedział w więzieniu - tylko głupi może to wymyślić - do łopaty, miotły tak

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane