Powoli upada koncepcja izolowania sprawców z zaburzeniami po wyjściu z więzienia, którą po tragedii w Gdańsku wysunął minister zdrowia. Eksperci nie pozostawili na niej suchej nitki.
W reakcji na zabójstwo Pawła Adamowicza szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział szybkie wprowadzenie możliwości kierowania na przymusowe leczenie osadzonych, którzy w momencie opuszczania więzienia nadal stwarzają zagrożenie. – Gdy osoba, która zachorowała w trakcie odbywania kary, wychodzi z zakładu karnego, praktycznie znika z radarów, chociaż ryzyko popełniania przez nią czynów przemocowych wobec siebie i innych może być wysokie – tłumaczył minister.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.