Zmiana w kodeksie rodzinnym. Minister Ziobro poucza potencjalnych rozwodników

autor: Emilia Świętochowska ,19.02.2019, 07:00; Aktualizacja: 19.02.2019, 07:13
Pouczenie będzie elementem rodzinnego postępowania informacyjnego. Nowelizacja MS przewiduje, że będzie ono przeprowadzane obowiązkowo przed formalnym wniesieniem pozwu rozwodowego bądź sprawy o separację, jeśli rozstająca się para ma dzieci.

Pouczenie będzie elementem rodzinnego postępowania informacyjnego. Nowelizacja MS przewiduje, że będzie ono przeprowadzane obowiązkowo przed formalnym wniesieniem pozwu rozwodowego bądź sprawy o separację, jeśli rozstająca się para ma dzieci.źródło: ShutterStock

Szef resortu sprawiedliwości będzie uświadamiał skonfliktowanym rodzicom, że dziecko z rozbitego domu cierpi przez całe życie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (30)

  • prawnik(2019-02-19 09:23) Zgłoś naruszenie 586

    Należy w takim razie dla równowagi wprowadzić obowiązkowe posiedzenie sądowe ostrzegające i pouczające o zgubnych skutkach skutkach małżeństwa. Na którym to posiedzeniu nupturienci słuchaliby o wrzeszczących dzieciach, rękoczynach, kłótniach domowych, obwisłych fałdach tłuszczu i sztucznych szczękach wrzucanych do nie swojej szklanki.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • prawnik(2019-02-19 09:18) Zgłoś naruszenie 447

    Jest to pomysł na wydłużenie i dodatkowe straumatyzowanie rozwodów. Które teraz będą się ciągnąć przez kilka miesięcy dłużej.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • wjw(2019-02-19 13:19) Zgłoś naruszenie 162

    Już ZChN przeniósł rozwody z sądów rejonowych do okręgowych, aby było dalej do sądu. Liczyli, że będzie mniej rozwodów, a rozwodów jest wiele więcej. Itd., itp. Może lepiej od razu kierować pary do parafii... Kiedyś pierwsze posiedzenia sądu były pojednawcze, ale się nie sprawdziły, bo sędziowie nie byli do tego przygotowani i w większości je odfajkowywali. Sposób rozstania zależy przede wszystkim od kultury małżonków.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • i to by było na tyle(2019-02-19 16:19) Zgłoś naruszenie 119

    Wspaniałe są rządy ludzi związanych z agentami Rzymu. Bicie dzieci i kobiet to norma. Kobieta ma rodzić, być posłuszna i pracować w domu za darmo, w pracy za pół darmo. Małżeństwo ma być piekłem i czyśćcem dla niej, dla niego i ich potomstwa. Ordo Iuris i ludzie pro life z poparciem KC EPiSkopatu suwerenowi to zapewnią a Z.Z wykona.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • moimoi(2019-02-19 09:36) Zgłoś naruszenie 1016

    Nie wiem, czy to pouczenie zda egzamin. Ludzie go po prostu nie przeczytają. Ale może trzeba zastanowić się nad zastosowaniem przymusowej terapii przed rozwodem dla małżeństw wychowujących dzieci (nawet niekoniecznie wspólne), składającej się z minimum 2 spotkań z psychologiem/pedagogiem- pierwsze żeby się czegoś dowiedzieć, mieć czas na przemyślenia, na 2 spotkaniu móc dopytać (albo zespołem psycholog i pedagog, nie wiem, powinno to być skonsultowane ze specjalistami z tych dziedzin). Trzeba byłoby przewidzieć wyłączenia np. przemoc domowa. Nawet jeśli rozwodu nie da się uniknąć, to ta terapia powinna przygotować rozwodzących się do postępowania z dziećmi po rozwodzie, żeby nie walczyli dzieckiem (często nieświadomie), ale o nie dbali.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Maciek z Pakosci(2019-02-19 09:03) Zgłoś naruszenie 1042

    Bardzo dobry pomysł i projekt,w obecnych czasach ludzie bardzo pochopnie podejmują decyzje o rozwodzie i w ten sposób pokazują swój egoizm nie myśląc właśnie o dzieciach i jakie taki rozwód będzie miał skutki dla całej rodziny

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Fela(2019-02-19 23:18) Zgłoś naruszenie 43

    Będzie mniej ślubów, przynajmniej tych świadomych ludzi. Niech wprowadzą podstawę przy zawarciu małżeństwa badania genetyczne wtedy może będzie mniej rozwodów, mniej przemocy wobec dzieci... Najgorzej cierpią na tym dzieci, to nic że tatuś dusi, bije ma mieć tatusia. Polska schodzi na psy.....

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • czytelniczka(2019-02-21 14:43) Zgłoś naruszenie 30

    Ja jestem po rozwodzie 10 lat.Moje dziecko ma bardzo dobry kontakt zarówno ze mną jak i z moim byłym mężem, To od dorosłych zależy jak będzie po rozwodzie. Grunt to się dogadać i nie wciągać w nic dzieci i jest dobrze,

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ja(2019-02-20 08:46) Zgłoś naruszenie 32

    Zamiast zmierzać do tego, żeby jak najmniejsza trauma był rozwód i skrócić formalności do minimum, państwo chce POUCZAĆ?! A gdzie było do czasu, gdy działa się krzywda? Gdzie było, jak kobieta zostawala sama z dziećmi i musiała sobie radzić, bo tatuś pil/cpal/nałogów grał? Nigdzie. Tego się nie widzi. Tak, jak w tej chwili nie widzi się rodzin, w których dochodzi do przemocy bez alkoholu czy innych używek. Policjanci przyjeżdżają na interwencję i oswiadczaja Sprawcy, że nawet nie zrobią notatki z wizyty. To jest dramat. Nie pije, nic nie można zrobić. A kobieta w strachu żyje latami z takim oprawa chcąc tylko dochowac dzieci do pełnoletniość. Niech takimi rzeczami się zajmą. Albo sprawami o odszkodowania ciagnacymi się w nieskończoność aż do przedawnienia. Albo dziećmi katowanymi przez któregoś z rodziców, bo sobie z życiem nie radzą, bo im do 1 nie starcza z wypłaty. To są problemy! Rozwód jest już skutkiem innych przyczyn, na które państwo zamyka oczy, zatyka uszy i udaje, że serca nie ma.

    Odpowiedz
  • Serce&rozum(2019-03-01 21:03) Zgłoś naruszenie 30

    Rozwody, to następstwo rożnych zachowań, winny może być tak samo on, jak i ona, a dostają niczemu winne dzieci. Trzeba nie lada dojrzałości, aby umieć się pogodzić z zaistniałą sytuacją. Nie widzę żadnej siły na pogodzenie, jeśli doszło do niemoralnych zachowań np.zdrady. Jeśli oboje nie są zaangażowani w związek tak samo, kiedy dorośli myślą tylko o swoim szczęściu zawsze dostają Ci mniejsi, słabsi. Wmawia się im, że to nie ich sprawa, że to sprawa rodziców. Wobec takich argumentów, dziecko zamyka się w sobie, a jeszcze jak niejednokrotnie słyszy, że tylko dla niego są razem, po prostu nie chce być winne. Dziecko postrzega życie w sposób adekwatny do swojego wieku i w czasie rozpadu małżeństwa nie zdaje sobie sprawy jakie ryzyko niesie rozstanie rodziców. Nikt nie powinien być przymuszany w jakikolwiek sposób do życia w "chorym" związku. Rodzice walczą, a dostają i tak dzieci, a to przecież nasz skarb największy. Trzeba naprawdę dużej mądrości, aby przegrać bitwę z partnerem i zwyciężyć jako rodzic. Zależ tylko kim tak naprawdę chcemy być w życiu:rodzicem, czy partnerem? Najlepiej i jednym i drugim. W kolejnym związku raczej to się nie udaje, a więc dziecko traci dwa razy. Kto tego nie wie, jest skazany na życiową porażkę.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • noooo(2019-02-19 17:20) Zgłoś naruszenie 20

    o jaki mundry na stare lata

    Odpowiedz
  • Qrek(2019-02-22 20:51) Zgłoś naruszenie 10

    Jak dla mnie to póki co puste słowa. Sytuacja ulegnie znacznej poprawie tylko wtedy gdy państwo polskie (w tym głównie sądy rodzinne) otworzy oczy, przestanie udawać że nie widzi jak jest naprawdę i zacznie dotkliwie penalizować rodzica generującego kolejne konflikty i grającego dzieckiem (99% przypadków matki?) PS: nie ładnie usuwać niewygodne komentarze...

    Odpowiedz
  • jul(2019-02-19 14:15) Zgłoś naruszenie 10

    cha.cha,cha - nie chciałam nic oprócz tego żeby był ojcem w zamian nie dostałam nic

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Darecki Lodz(2019-02-20 10:50) Zgłoś naruszenie 01

    "Szef resortu sprawiedliwości będzie uświadamiał skonfliktowanym rodzicom, że dziecko z rozbitego domu cierpi przez całe życie." Następna "Matka Teresa". Kiedy czytam taki tekst to zastanawiam się czy "Pan Szef Resortu" jest tak oderwany od rzeczywistości, że uważa, że rodzice już tego nie wiedzą, czy jest tak arogancki (= ja wiem lepiej), że czuje swoją Nie-Po-Kalaną Wszech-Potęzna Moc Cudo-Twórcy. "Władza wypacza, władza absolutna wypacza absolutnie".

    Odpowiedz
  • ja *******(2019-02-19 17:15) Zgłoś naruszenie 02

    późno brał ślub i robił dzieci ale jaki wykładowca rodzinny

    Odpowiedz
  • Roxi(2019-02-28 13:27) Zgłoś naruszenie 00

    A kiedy wejdzie w życie ustawa, która zrekompensuje w razie złe wydanego wyroku przez Sąd (np. kiedy dziecko jest niszczone psychicznie przez ojca, bite - a Sąd twierdzi e wane są więzi, dziecko się boi ojca, ale Sąd każe aby widzenia były dla podtrzymania więzi). Ja się pytam co z psychika takiego dziecka później - kto zapłaci za terapie u psychiatry, kto za psychologa? kto za leki? Czy Sąd odpowie za złe wydaną decyzje, a może pomoże drugiemu rodzicowi i będzie jeździł po lekarzach i terapeutach o ile nie będzie za późno !!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • tdk(2019-02-19 19:35) Zgłoś naruszenie 01

    Zbyszku poszkodowani przez system tzw sprawiedliwości inaczej nie cierpią, odchodzą z tego Świata, tym się zajmij a nie cudzymi gaciami

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane