statystyki

Pozbawienie wolności do 14 dni za naruszenie powagi sądu to kara zbyt surowa

autor: Małgorzata Kryszkiewicz06.02.2019, 10:24; Aktualizacja: 06.02.2019, 10:24
Bodnar uważa, że tego typu sankcje mogą „stanowić dotkliwą ingerencję w życie osoby ukaranej”.

Bodnar uważa, że tego typu sankcje mogą „stanowić dotkliwą ingerencję w życie osoby ukaranej”.źródło: ShutterStock

Pozbawienie wolności do 14 dni za naruszenie powagi sądu to kara zbyt surowa – twierdzi rzecznik praw obywatelskich i zwraca się do ministra sprawiedliwości z prośbą o dokonanie zmian w tym zakresie.

Podłożem inicjatywy Adama Bodnara był wyrok, jaki Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał 6 grudnia 2018 r. w sprawie Słomka przeciwko Polsce (nr skargi 68924/12). Adam Słomka jest kontrowersyjną postacią, znaną m.in. z ekscesów na salach sądowych. Za jeden z nich został ukarany karą porządkową 14 dni pozbawienia wolności (naruszył powagę sądu w chwili ogłaszania wyroku). ETPC uznał jednak, że w ten sposób ucierpiało prawo do wolności wyrażania opinii.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • jaaaa(2019-02-06 14:49) Zgłoś naruszenie 41

    W zasadzie już i tak podsądni potrafią robić, co chcą. I piszą skargi, kiedy sędzia próbuje jakoś prowadzić sprawę. Zwracam uwagę, że naganne zachowanie strony to nie jest wyłącznie problem sądu, lecz głównie drugie strony sporu, która nie może się spokojnie wypowiedzieć, mieć gwarancji, że rozprawa będzie miała kulturalny, spokojny przebieg. Sędzia ma kilkaset spraw w referacie. Z danym pieniaczem czy osobą zachowującą się niewłaściwie ma do czynienia góra kilka godzin. Natomiast druga strona postępowania (np. pokrzywdzony przestępstwem, sąsiad przy rozgraniczeniu, właściciel wynajmowanego mieszkania) narażona jest na długotrwałe negatywne konsekwencje. Regułą jest bowiem, że osoba, która musi wyrażać swoje poglądy w sposób zakłócający porządek rozprawy, ma wiele spraw sądowych i że sprawy z jej udziałem trwają dłużej niż przeciętne. Proszę, by RPO wziął pod uwagę, że wszystkie strony stające w sądzie naprzeciwko takiego wielbiciela wolności obywatelskich, cierpią. Podobno w jednej z naszych spraw, wszyscy sąsiedzi takiego Pana, mają stwierdzoną depresję. Reasumując, prawo do sądu ma nie tylko osoba niekulturalna, ale też jej przeciwnik procesowy.

    Odpowiedz
  • a(2019-02-06 14:02) Zgłoś naruszenie 12

    Pewno, że tak. Wystarczy grzywna - co jest karą bardzo dotkliwą dla suwerena utrzymującego aparat urzędniczy / w tym i sądowy/.

    Odpowiedz
  • tdk(2019-02-06 18:29) Zgłoś naruszenie 12

    Powaga sądu będzie jak będą nagrywane rozprawy, teraz sędzia może zachowywać się jak gbur i cham i oskarżyć o to kogokolwiek bo taki ma humor i często sprzyja stronie silniejszej (dajmy na to urząd vs obywatel) i jest to wtedy przysłowiowe państwo w państwie prywatny folwark w państwowej instytucji (patrz też jakuzzi w Bydgoszczy). Istotą zaś każdej sprawy jest spór stron nawet ostry plus dowody świadkowie. Brak nagrywania rozpraw a zapisywania tego co mówi sędzia (do sekretarki) nie tego co mówi strona to często parodia prawa wypaczenie sensu wypowiedzi mataczenie, stąd lawina odwołań skarg i kolejne procesy

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2019-02-06 14:00) Zgłoś naruszenie 02

    Mam kwity na POwagę sądu ... A tak de facto , to wszystkich sądów III Ż-F RP .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane