statystyki

Na Wschód nie na własnych nogach. Rząd zamyka piesze przejścia graniczne

autor: Jakub Łoginow24.01.2019, 07:14; Aktualizacja: 24.01.2019, 08:04
Ofiarą własnego sukcesu okazało się też piesze przejście w Dołhobyczowie na Lubelszczyźnie.

Ofiarą własnego sukcesu okazało się też piesze przejście w Dołhobyczowie na Lubelszczyźnie.źródło: ShutterStock

Rząd planował zbudować kilkanaście pieszych przejść na granicy z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Powstały dwa, ale… już je zlikwidowano.

Urzędnicy wciąż zapowiadają przywrócenie zamkniętych pieszych przejść granicznych i budowę nowych, ale prace nad nimi się ślimaczą. Bez przyspieszenia inwestycji nasza granica się zatka – zgodnie komentują eksperci. Na liczącej 1163 km polskiej granicy z Białorusią, Rosją i Ukrainą tylko w dwóch miejscach (w Medyce i Białowieży) granicę można przekroczyć pieszo. To ewenement na skalę światową.

Dla porównania: przed wejściem do UE przekraczanie granicy pieszo było dozwolone na wszystkich drogowych przejściach z Czechami, Niemcami i ze Słowacją. Podobnie jest na całym świecie z wyjątkiem przejść autostradowych. Piesze przejście w Medyce służy wielu podróżnym jako tranzytowe podczas podróży do Lwowa i Kijowa. Wobec korków na przejściach drogowych i słabej oferty komunikacji publicznej wiele osób wybiera dojazd pociągiem do Przemyśla, stamtąd busem na granicę, przejście jej pieszo i kontynuowanie podróży lokalnym autobusem już po stronie ukraińskiej. Tak bywa znacznie szybciej.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane