Międzynarodowy Trybunał Karny uwolnił wczoraj od zarzutu zbrodni wojennych byłego prezydenta Wybrzeża Kości Słoniowej (WKS) Laurenta Gbagbę. Decyzja natychmiast wywołała krytykę kierowaną pod adresem prokuratorów MTK o to, że są oni nieskuteczni i nie potrafią udowodnić winy nawet w najbardziej ewidentnych przypadkach. Od początku prac w 2002 r. Trybunałowi udało się prawomocnie skazać ledwie trzy osoby. Gbagbo był pierwszą głową państwa sądzoną przez MTK.

– Jest za wcześnie na komentarze co do przyszłości, ale mogą sobie państwo wyobrazić, że Gbagbo jest bardzo przywiązany do WKS – mówił jego obrońca Emmanuel Altit. Polityk, który spędził siedem lat w areszcie, może teraz wrócić do ojczyzny i próbować sił w planowanych na przyszły rok wyborach prezydenckich. Obrońcy praw człowieka ostro skrytykowali werdykt MTK. Gbagbo był oskarżany o wywołanie konfliktu, w którym zginęło 3000 Iworyjczyków. Sąd obradujący pod przewodnictwem Włocha Cuna Tarfussera uznał, że oskarżenie nie przedstawiło wystarczających dowodów winy.