Bliscy zmarłego nie będą walczyć w sądach o zadośćuczynienie, lecz otrzymają je w kwocie ustalonej przez ustawodawcę? Tego chce resort sprawiedliwości.
Ile warta jest śmierć kogoś bliskiego, kto ginie wskutek wypadku samochodowego? Sądy z odpowiedzią na to pytanie mierzą się na co dzień. Część uznaje, że zadośćuczynienie w takiej sytuacji powinno oscylować wokół kilkunastu tysięcy złotych. Inne – że właściwsze są kwoty bliżej 100 tys. zł. Z analiz przeprowadzonych przez KNF wynika, że wiele zależy od tego, w której apelacji rozpoznawana jest sprawa. A – jak słyszymy od wysoko postawionego urzędnika resortu sprawiedliwości – prawo dla wszystkich obywateli powinno być równe. Nie powinno więc mieć znaczenia to, kto gdzie się sądzi. Stąd pomysł, by wprowadzić instytucję powetowania. Czyli, w największym skrócie, ustawowego ustalenia, komu i ile się należy za śmierć bliskiego.

Dobre dla wszystkich