Związkowcy: Domagamy się podwyżek dla pracowników prokuratur o 1 tys. zł miesięcznie

20.12.2018, 14:03; Aktualizacja: 20.12.2018, 14:16
Konferencja prasowa w sprawie wynagrodzeń pracowników sądów i prokuratury w Sejmie.

Konferencja prasowa w sprawie wynagrodzeń pracowników sądów i prokuratury w Sejmie.źródło: PAP
autor zdjęcia: Radek Pietruszka

Domagamy się podniesienia płac dla pracowników prokuratur w 2019 r. o 1 tys. zł netto miesięcznie oraz debaty parlamentarnej nad kwestią płac pracowników sądów i prokuratur - powiedzieli w czwartek przedstawiciele Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury (ZZPiPP).

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

  • Kaśka(2018-12-20 14:49) Zgłoś naruszenie 153

    Zarabiają 1870 netto aż trudno uwierzyć, przecież rząd mówi o wzroście gospodarczym. Takie państwo. SZOK

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Cichy (2018-12-21 06:34) Zgłoś naruszenie 90

    Jak to przecież taki mamy dobrobyt w kraju cały czas o tym trombią. Propaganda jest a życie -życiem. To samo i z pracą brak rąk a znaleźć ciężko. Żona znalazła i co umowa zlecenie 10zł na h tyle w temacie i dziwić się że kobitki robić nie chcą mając takie larytasy. Pozdrawiam dobrobyt

    Odpowiedz
  • i babcia też ?(2018-12-21 14:00) Zgłoś naruszenie 54

    DOMAGAMY SIĘ 300 ZŁ PODWYŻKI DLA EMERYTÓW !

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • 60+(2018-12-21 21:22) Zgłoś naruszenie 40

    A ja... nie chcę podwyżki! Nie chcę i wcale nie jestem wariatem. Nie chcę podwyżki, ale żeby jakiś czarodziej sprawił, że praca w jednostce, w której pracuję stanie się pracą do zniesienia! Atmosfera, stosunki międzyludzkie, tzw. układy i wszystko co z tym związane sprawiają, że każdy dzień pracy jest dla mnie koszmarem! Dziwię się młodym ludziom, że aplikują do takich instytucji, jak np. jednostki prokuratury, może myśląc, że to jakaś "praca marzeń", a jakże bardzo się mylą! Może nawet w pewnym sensie jest większy komfort pracy w biznesie, bo chociaż nikt się tam chyba nie obija, gdyż pracodawca chce wiedzieć, za co płaci, ale też wszyscy wokół się starają. Mam koleżankę, która pracuje w prywatnej firmie i bardzo sobie chwali, bo choć roboty ma mnóstwo, to atmosfera w pracy wspaniała, wszystko jest na czas, nikt nie dyskutuje, nie komentuje, każdy jest chętny np. do pomocy, kiedy trzeba itp., a pracodawca to docenia. Moim marzeniem jest praca w biznesie, niestety marzeniem raczej niemożliwym do spełnienia, bo z moim 60+ mogę chyba tylko czekać, aż mi wreszcie ZUS zacznie płacić i nie zamierzam pracować ani dnia dłużej po osiągnięciu 65 lat. Wszystkim młodym, wchodzącym na rynek pracy serdecznie odradzam pracę urzędniczą, w tym w sądach i w prokuraturze.

    Odpowiedz
  • Realista(2018-12-21 07:04) Zgłoś naruszenie 36

    Z jednej strony jakość usług państwowych jest naprawdę bardzo słaba i słaba będzie niezależnie czy będą płacić więcej czy mniej. I tak kiedyś gdy było bezrobocie to dużo pracowników (najczęściej takich co pracy nie mogli znaleźć gdzie indziej) była zatrudniona wg klucza znajomości a nie kompetencji. Później wg klucza:"dobrze że się zgłosił bo chętnych nie ma". Jak zaczną więcej płacić to i tak będzie klucz negatywny,bo zgłoszą się lenie i obiboki.

    Odpowiedz
  • ala(2018-12-22 08:28) Zgłoś naruszenie 20

    A kto zawalczy o emerytów ? Emerytury muszą byc bez podatku a na święta emeryci , tak jak inni urzędnicy , pracownicy , mundurowi itp. otrzymać na świta trzynasta emeryturę !!! Może PIS to wprowadzi , bo na PeOwców nie ma co liczyć .

    Odpowiedz
  • tdk(2018-12-21 16:34) Zgłoś naruszenie 11

    albo wszyscy w Polsce albo nikt, poza tym Biedronka czeka (można przejść do prywatnego chlebodawcy), te psie grypy i wybiórcze żądania resortowców w stosunku do najniżej zarabiających albo emerytów są trochę bezczelne bo dlaczego znów ci najniżej mają płacić albo podatnik? będzie waloryzacja- bardzo proszę

    Odpowiedz
  • zdziwiony(2018-12-21 22:09) Zgłoś naruszenie 11

    Wytłumaczcie mi, kto mądry, jak to jest: Mamy podobno straszny „brak rąk do pracy”, sprowadzamy Ukraińców itd., a wystarczy wejść na stronę jakiegoś urzędu, żeby się przekonać, że jeśli pojawia się konkurs na stanowisko urzędnicze, to na jeden etat często jest kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osób chętnych, a praca w urzędzie to przecież dzisiaj żadne kokosy i urzędnicy raczej nie cieszą się szacunkiem. Jak to więc jest z tym „brakiem rąk”..? Czy to nie jest jakaś ściema, czy też może młodzi ludzie naiwnie wierzą, że w urzędzie to będą siedzieć za biurkiem i beztrosko pić kawkę?... A może jest inny powód: np. zdecydowanie za dużo młodych ludzi kończy studia i to takie, które nie przygotowują do wykonywania żadnego zawodu (np. politologia, zarządzanie) i mogą po tych studiach tylko zostać jakim młodszym referentem, a za mało osób kształci się do wykonywania określonego zawodu, w którym znaleźliby lepiej płatną pracę, albo może jeszcze są inne powody takiego stanu rzeczy?...

    Odpowiedz
  • ewa(2018-12-21 16:54) Zgłoś naruszenie 00

    A co z emerytami ? nie mogą strajkować a sfera budżetowa, mundurowi, urzędnicy maja z wsze na święta dodatkowe płace, tak samo emeryci powinni mieć trzynasta emeryturę na święta i emerytury bez podatków .

    Odpowiedz
  • promo(2018-12-21 17:21) Zgłoś naruszenie 01

    Rewitalizacja warg sromowych Już od 1120 zł, Promocja

    Odpowiedz
  • Kasia123(2018-12-21 20:13) Zgłoś naruszenie 00

    Ogarnijcie się ludzie. Wszyscy w prokuraturach i sądach mogą zrezygnować z pracy i iść gdzieś indziej.. I kto się wtedy waszymi sprawami będzie zajmował. Skończy się to tak że wasze sprawy będą trwać jeszcze dłużej. Niech każdy zarabia godnie. A nie, że mają nad sobą odpowiedzialność karną za wszystko co robią, a wy tylko żeby szli pracować do biedronki..

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane