Resortowe remedium na strajk w sądach: Zastępstwo na śmieciówce

autor: Piotr Szymaniak, Małgorzata Kryszkiewicz12.12.2018, 07:23; Aktualizacja: 12.12.2018, 07:51
Jak informowaliśmy wczoraj na łamach DGP, część prezesów postanowiła ratować wokandy, kierując na rozprawy w zastępstwie protestujących protokolantów referendarzy sądowych. Resort jednak wyraźnie zaznacza, że referendarzom nie można wydać tego typu wiążącego polecenia służbowego. Jednocześnie jednak zaznacza, że nie ma przeszkód, aby protokołowali oni przebieg rozprawy, ale tylko wówczas gdy wyrażą na to zgodę. Podobnie sytuacja ma się z asesorami sądowymi, asystentami sędziów, a także samymi sędziami.

Jak informowaliśmy wczoraj na łamach DGP, część prezesów postanowiła ratować wokandy, kierując na rozprawy w zastępstwie protestujących protokolantów referendarzy sądowych. Resort jednak wyraźnie zaznacza, że referendarzom nie można wydać tego typu wiążącego polecenia służbowego. Jednocześnie jednak zaznacza, że nie ma przeszkód, aby protokołowali oni przebieg rozprawy, ale tylko wówczas gdy wyrażą na to zgodę. Podobnie sytuacja ma się z asesorami sądowymi, asystentami sędziów, a także samymi sędziami.źródło: ShutterStock

W odpowiedzi na trwający od wczoraj protest pracowników sądów resort sprawiedliwości przesłał do prezesów i dyrektorów sądów dwa pisma. W jednym z nich tłumaczy, że nie można zmuszać referendarzy sądowych, aby ci w zastępstwie nieobecnych urzędników protokołowali przebieg rozpraw. W drugim natomiast poleca, aby dyrektorzy rozważyli udzielenie „umów-zleceń osobom, które mogłyby wykonywać czynności za pracowników przebywających na zwolnieniach w związku z prowadzoną akcją protestacyjną”.

 Wskazano przy tym, że z zapewnieniem na to środków nie będzie problemów, gdyż „w sądach wszystkich apelacji pozostają oszczędności w ramach wydatków bieżących”. I choć ministerstwo wyraźnie zaznacza, że tego typu rozwiązanie ma być stosowane jedynie w ostateczności (najpierw prezesi powinni przeprowadzić przegląd kadr i dokonać odpowiednich przesunięć), to i tak wywołało spore kontrowersje wśród protestujących.

– Słyszymy, że za protokołowanie w ramach umowy-zlecenia w niektórych sądach proponuje się 30 zł brutto za godzinę. Miesięcznie to by dawało 4800 zł. A w moim sądzie najwyższe wynagrodzenie starszego sekretarza sądowego z 15–20-letnim stażem wynosi 2867 zł brutto, a sekretarz sądowy zarabia 2567 zł brutto. Czyli rozumiem, że jak trzeba dać podwyżki doświadczonym pracownikom, to pieniędzy nie ma, ale na zatrudnienie na cito do protokołowania ludzi z ulicy to środki już są – mówi jedna z urzędniczek sądowych.


Pozostało 55% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (35)

  • gth(2018-12-13 08:34) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież praca na umowę zlecenie to stała praktyka w sądach i np.urzędach skarbowych. Mam mnóstwo koleżanek które przepracowały tak w sądach kilka lat.

    Odpowiedz
  • lechu(2018-12-13 08:24) Zgłoś naruszenie 41

    sędziowie też kiepsko sie zachowują, zamiast się solidaryzować i zrzucić wokandy szukają ludzi do protokołowania, . ile razy tak było ze gdy jedna sędzia nie miała z kim dziecka zostawić to odwoływała rozprawy, jak protestowali to my asystenci klepaliśmy wyroki nakazowe lub nakazy zapłaty a oni sobie siedzieli. a po proteście było wszystko przygotowane tylko do podpisu

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mw(2018-12-12 23:20) Zgłoś naruszenie 20

    Pracownicy prokuratury są w podobnej sytuacji ..

    Odpowiedz
  • Sputnick(2018-12-12 22:27) Zgłoś naruszenie 30

    "udzielenie umów-zleceń" po jakiemu to jest? Umowy można zawierać, zlecenia można udzielać. Skutkiem udzielania zlecenia jest zawarcie umowy. Sstąd popularny zlepek umowa zlecenie.

    Odpowiedz
  • prawnik2(2018-12-12 22:13) Zgłoś naruszenie 30

    "Jak mówi wiceprezes Sądu Rejonowego w Białymstoku sędzia Beata Wołosik, sytuacja jest trudna, bo cały czas spływają kolejne zwolnienia lekarskie pracowników. Wiceprezes sądu przyznaje, że poproszono ZUS o sprawdzenie każdego zwolnienia z ostatnich kilku dni, tak by ustalić prawdziwe przyczyny masowego zachorowania pracowników sądów." Wiceprezesem na szczęście się bywa, a pamięć pozostaje nie po wiceprezesie a po człowieku....

    Odpowiedz
  • Czas zgnilizny(2018-12-12 21:03) Zgłoś naruszenie 151

    Mam wrażenie, że ministrowi Ziobro jest wszystko jedno. Nie wiem, czy on jest w ogóle zainteresowany działaniem Sądów. A opcje są dwie: albo protest się uda i będzie podwyżka. Wtedy Sądy utrzymają żywotność. Albo protest się nie uda - wtedy będzie ponowiony. Jeśli znów się nie uda - Sądy z wolna się wykrwawią. Utracą pracowników, w liczbie tak dużej, że zaginie wiedza. Know-how. Polska utraci możliwość racjonalnego spełniania funkcji działania wymiary sprawiedliwości.

    Odpowiedz
  • obserwator(2018-12-12 18:20) Zgłoś naruszenie 143

    "ŚMIECIOWI" uderzą rykoszetem w sędzIów , bo przecież nie będą potrafili napisać sędziemu: postanowienia, zarządzenia, uzasadnienia orzeczenia ...jak to czynią na co dzień etatowi urzędnicy sądowi. I BĘDZIE TOTALNA ZAPAŚĆ A TERMINACH .. I DALSZE PRZEWLEKŁOŚCI W SPRAWACH !!!

    Odpowiedz
  • nie dajcie sie(2018-12-12 16:50) Zgłoś naruszenie 182

    brawo, nie dajcie się, rząd na 1000+ i 500+ za leżenie, seks i rozmnażanie sie to ma, a pracownikom płaci za pracę wystarczającą tylko na miskę ryżu. Mam nadzieję, że w sądach będzie solidarność koleżeńska i ci co pracują nie wezmą dodatkowo umowy zlecenia za kolegę/koleżankę będącą na zwolnieniu. BRAWO, NIE DAJCIE SIĘ, bo rząd tych na samym dole czy to w sądach czy w innych zakładach podlegających pod ich zarządzanie traktują jak parobków.

    Odpowiedz
  • wredota(2018-12-12 14:56) Zgłoś naruszenie 610

    Ad Usama Nepotyzm w sądach to normalka. U mnie to z 95%.

    Odpowiedz
  • Olkusz protekcja nepotyzm(2018-12-12 14:03) Zgłoś naruszenie 1511

    Najpierw trzeba zacząć od walki z nepotyzmem i układami w sądach. W Olkuszu radcą prawnym jest syn sędzi (była prezes SR w Olkuszu), który na studiach na UJ nie był w stanie zdać ani jednej (!) procedury czy KSH. Już wtedy mówil, że matka mu wszystko załatwi. Ot, nadzwyczaj na kasta ludzi...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Śmieciowe płace(2018-12-12 13:33) Zgłoś naruszenie 191

    Śmieciowe zarządzanie, warunki pracy, atmosfera pracy....na Święta 100zl nagrody jak dla Dziada Proszalnego.

    Odpowiedz
  • Pawel(2018-12-12 11:39) Zgłoś naruszenie 342

    MS od lat zajmuje się wielką reformą Sądów, tylko że od d.py strony. Obywatele mają kontakt właśnie z tymi urzędnikami na dole, a tam coraz większe braki kadrowe, coraz więcej błędów, bo zanim się kogoś przyuczy to rezygnuje. Terminy coraz dłuższe, hucznie wprowadzane programy, ktore nie spelniają roli, dokladaja kolejnych obowiazkow i ciagle naprawiaja w nich bledy. Kadra w sadach sie mocno postarzala. Juz jest kryzys, ale apogeum przyjdzie za 5-8 lat. Wtedy to bedzie wina tych, ktorzy teraz nic nie robia. W sadach pracownikow spotyka razaca NIEsprawiedliwosc, dysproporcje placowe, roznice w wynagrodzaniach siegajace kilkuset zlotych, przy tych samych obowiazkach. MS od lat tylko obiecuje, że pracuje nad problemem bo problem faktycznie jest, i na obietnicach konczy. Z roku na rok jest coraz gorzej...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Usama(2018-12-12 11:36) Zgłoś naruszenie 1111

    A w moim sądzie jest tak że kierownicy to pociotki. Zresztą 3/4 załogi też i tylko oni dostają kasę

    Odpowiedz
  • St. sekretarz(2018-12-12 11:26) Zgłoś naruszenie 451

    Niestety nasz minister ma nas w nosie. Nie chce nawiazać rozmowy. Do rolników ministra wyslano a urzędnicy sądowi pozostawieni sami sobie. Brawo minister, brawo rząd!

    Odpowiedz
  • Pracownik Budżetówki = Śmieć !!!!(2018-12-12 11:16) Zgłoś naruszenie 270

    Generalnie dziwię się ludziom że dają się traktować jak Śmiecie pod względem płacowym i pod względem zarządzania.....chociaż to jedno z drugim się łączy. Upodlony Pracownik jest pozbawiony godności i można nim pomiatać jak śmieciem. Chyba nie ma znaczenia kogo wybierze się w Wyborach bo śmieć jest śmieciem i żadna Partia nad śmieciem się nie pochyli. Jeszcze PIS może coś tam podniesie płacowo ale reszta oleje i będzie jak zwykle.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Darek(2018-12-12 10:58) Zgłoś naruszenie 251

    Jaki rząd takie metody a miało być, że rząd będzie wsłuchiwać się w głos społeczeństwa, będzie rozmawiać.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Mati (2018-12-12 10:56) Zgłoś naruszenie 292

    Praca sekretarza to nie tylko protokołowanie. Niech rozpisują, załatwiają, telefonują, biorą dyżury to pogadamy

    Odpowiedz
  • janina(2018-12-12 10:29) Zgłoś naruszenie 432

    Niech protokołują ludzie z ulicy i niech wynoszą na zewnątrz wszystkie informacje. Albo niech przyjdą z aresztów w związku z pracą na cele społeczne. Przecież są ludzie zaufani, którzy rzetelnie pracują, doceńcie to.

    Odpowiedz
  • Zły (2018-12-12 10:24) Zgłoś naruszenie 272

    Ludzie jak widzą co się teraz w sadach dzieje to za żadne pieniądze nie przyjdą. A minister nie ma zielonego pojęcia chyba o obecnej sytuacji

    Odpowiedz
  • Sądóweczka(2018-12-12 10:19) Zgłoś naruszenie 202

    Nóż się w kieszeni otwiera na te ich pomysły!!😠😠😠

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane