Pod wpływem toczącego się sporu o kształt władzy sądowniczej rozpoczął się proces odkrywania publicznoprawnych funkcji takich instytucji postępowania cywilnego, jak wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia w razie wniesienia skargi kasacyjnej (art. 388 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego) oraz zabezpieczenia roszczeń niepieniężnych (art. 755 k.p.c.).
Reklama
Proces ten zapoczątkował Trybunał Konstytucyjny (TK), wydając postanowienie o zabezpieczeniu wniosku w sprawie K 34/15 w momencie narastającego konfliktu wokół wyboru przez ustępujący Sejm VII kadencji pięciu sędziów TK. W postanowieniu tym Trybunał wezwał Sejm VIII kadencji do powstrzymania się od wyboru kolejnych sędziów TK do czasu rozstrzygnięcia o konstytucyjności ustawy z 25 czerwca 2015 r. o TK (Dz.U. z 2015 r. poz. 1064 ze zm.). Tym samym Trybunał Konstytucyjny zdecydował o odstąpieniu od dotychczasowej linii orzeczniczej, zgodnie z którą wydanie decyzji zabezpieczającej, zakazującej stosowania zaskarżonych przepisów przed merytorycznym rozstrzygnięciem wniosku, nie jest możliwe ze względu na brak kompetencji TK. Nie istnieje bowiem żadna regulacja, która „umożliwiałaby «zawieszenie» stosowania zaskarżonych przepisów do czasu orzeczenia o ich konstytucyjności lub niekonstytucyjności”. Do materii z zakresu prawa publicznego „z oczywistych względów” nie mogą mieć zastosowania przepisy o zabezpieczeniu powództwa (postanowienia w sprawach o sygn. akt: K 31/06, K 2/07, K 4/06).
Warto przy tym podkreślić, iż ustalenia takie zapadały w sprawach o znaczącym potencjale ustrojowym, gdyż dotyczyły: samorządowej ordynacji wyborczej, powoływania przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz lustracji, a wnioskowane zabezpieczenie miało polegać na zakazaniu prezydentowi określonego zachowania, „zakazaniu stosowania” lub „wstrzymaniu wykonalności” ustawy. Na rzecz tych wniosków podnoszono argumenty zarówno pragmatyczne (zanim TK rozpatrzy ustawę, będzie ona w znaczącej części wykonana), aksjologiczne (ustawa „narusza podstawowe zasady demokratycznego państwa prawnego, konstytucyjne prawa i wolności setek tysięcy osób” oraz stanowi „bezprecedensowy przykład niszczenia demokracji”), jak i funkcjonalne („niezbędne jest podjęcie nadzwyczajnych działań zmierzających do przeciwdziałania naruszeniom”, gdyż inaczej „prawa i wolności będą gwarantowane tylko iluzorycznie”). Waga podnoszonych argumentów nie przekonywała jednak TK.
Wyznaczony w sprawie K 34/15 kierunek stosowania tymczasowej ochrony w postępowaniu sądowym jest kontynuowany przez Sąd Najwyższy (SN) i Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w toczącym się na naszych oczach sporze o zasadność wprowadzanych zmian. NSA wstrzymał wykonanie uchwał Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) z 24 sierpnia 2018 r. dotyczących przedstawienia wniosków o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego. Podejmując ww. rozstrzygnięcia, NSA uznał, że wykonanie uchwał KRS może wyrządzić niepowetowaną szkodę dla skarżących, co uprawnia do odpowiedniego zastosowania art. 388 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego. Przewidziana w tym przepisie ochrona ma bowiem zapobiegać „ryzyku powstania dla odwołującego się znacznych trudności związanych z przywróceniem stanu poprzedniego”. Dla NSA „nie ulega wątpliwości”, że wstrzymanie wykonania ww. uchwał „zapobiegnie powstaniu nieodwracalnej sytuacji, w której nastąpi objęcie urzędu przez sędziów Sądu Najwyższego” (sygn. akt II GW 23/18). Zdaniem NSA wstrzymanie wykonania dotyczy skarżącego oraz „osób rekomendowanych” do objęcia stanowiska sędziego.
W ten sposób NSA wytworzył sytuację kuriozalną. Dwa wnioski o udzielenie zabezpieczenia dotyczące Izby Cywilnej SN wstrzymały zgodnie z postanowieniem NSA powołanie aż siedmiu sędziów w tej izbie, a w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN jeden tego rodzaju wniosek wstrzymał, zdaniem NSA, powołanie aż 20 sędziów.
Powyższy sposób wykładni nie został przyjęty jednomyślnie. W zdaniach odrębnych do postanowień NSA podnoszono, iż dokonywana przez KRS ocena kandydatów do objęcia stanowisk sędziów SN „z całą pewnością ma charakter ustrojowy”. W rezultacie „z uwagi na cha rakter publicznoprawny sprawy” oraz „przedmiot, w którym podejmowana jest wymieniona uchwała, nie towarzyszy jej ryzyko sytuacji, o której mowa w art. 388 par. 1 k.p.c.” (tak: W. Kręcisz, sygn. akt II GW 22/18; A. Skoczylas, sygn. akt II GW 27/18). Uchwała KRS dotyczy dostępu do służby publicznej. Zgodnie zaś z dotychczasową linią orzeczniczą SN „kandydat na stanowisko sędziego nie ma roszczenia o nabór do służby” (wyrok SN, sygn. akt III KRS 6/11, więcej zdanie odrębne A. Skoczylas). Tak więc prawu dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach nie towarzyszy prawo podmiotowe po stronie osób aplikujących o przyjęcie do służby publicznej, nie może zatem „stwarzać ryzyka wyrządzenia stronie niepowetowanej szkody rezultatem konkursu lub sposobem jego ukształtowania” (Tak: A. Skoczylas, W. Kręcisz).
Z kolei SN – rozpatrując sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych – postanowił zawiesić stosowanie określonych przepisów ustawy o SN (Dz.U. z 2018 r. poz. 5 ze zm.) w celu „zagwarantowania skuteczności wyrokowi TSUE” wydanemu w sprawie „dopuszczalności obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku” (sygn. akt III UZP 4/18). W innej sprawie zaś SN postanowił wstrzymać wykonanie uchwały pt. „Opinia Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 12 lipca 2018 r. w przedmiocie dalszego zajmowania stanowiska sędziego SN” przez nakazanie „powstrzymania się od przekazania” uchwały prezydentowi (III PO 6/18), następnie jednak zakaz ten został zastąpiony nakazem „wstrzymania skuteczności” ww. uchwały (postanowienie z 12 września 2018 r.). W tym kontekście przywołać można także wnioski do SN o udzielenie zabezpieczenia poprzez postanowienie, że „stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego w stanie czynnym (...), nie przekształcił się z dniem 4 lipca 2018 r. w stosunek służbowy sędziego Sądu Najwyższego w stanie spoczynku” (sygn. akt: III PO 8/18; III PO 9/18). SN postanowił o skierowaniu pytań prejudycjalnych w tych sprawach. Do tych postanowień zostały zgłoszone zdania odrębne (odpowiednio K. Staryk, Z. Korzeniowski), w których wskazano m.in., że nie ma podstaw do twierdzenia, iż „brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia”.
Przywołane rozstrzygnięcia zostały wydawane przez różne organy władzy sądowniczej, każde z nich ma odrębny przedmiot, każde wymaga też odrębnej analizy, niemniej jednak łączne ich rozpatrywanie pozwala na uchwycenie tendencji stosowania – na stosunkowo szeroką skalę – instytucji procedury cywilnej w sprawach z obszaru prawa publicznego. Co do zasadności takiej praktyki można mieć wątpliwości, to jednak wymaga odrębnego opracowania.