Justyna Chrzanowska pełniła funkcję pełnomocnika ministra spraw zagranicznych do spraw postępowań przed ETPC od sześciu lat. Pod jej rządami udało się zamknąć wiele trudnych, przegranych przez polski rząd spraw, w których orzeczenia zapadły jeszcze za czasów jej poprzedników. Widać to szczególnie po ubiegłorocznych wynikach. Jak pokazuje opublikowany niedawno raport Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) z wykonywania rozstrzygnięć strasburskich, do końca 2017 r. Komitet Ministrów Rady Europy, organ nadzorujący ten proces, uznał za zrealizowane kolejne 133 polskie wyroki i decyzje.

– W roku bieżącym zamknięto nadzór nad kolejnymi 30 orzeczeniami, a obecnie w wykonywaniu pozostaje 120 – chwalił się na posiedzeniu senackiej komisji praw człowieka wiceszef resortu sprawiedliwości Piotr Wawrzyk. Dla porównania na koniec 2016 r. do załatwienia pozostawały 223 orzeczenia, a jeszcze w 2011 r. – 924.

– Byliśmy wtedy w gronie takich państw jak Rosja, Turcja, Mołdawia czy Ukraina – przypomina prof. Ireneusz Kamiński z PAN, były sędzia ad hoc ETPC.

Najwięcej realizowanych ostatnio wyroków dotyczy przewlekłości postępowań sądowych i sądowo-administracyjnych, w których trybunał strasburski stwierdzał naruszenie przez władze krajowe prawa stron do rzetelnego procesu sądowego, a także prawa do skutecznego środka odwoławczego. Za wykonane uznano w szczególności dotyczące opieszałości naszego wymiaru sprawiedliwości 103 orzeczenia z grupy spraw Bąkowski i Majewski przeciwko Polsce z 2007 r. Obok wypłaty odszkodowań w ostatnich latach Ministerstwo Sprawiedliwości wypełniło wiele luk proceduralnych i uelastyczniło tryby różnych czynności, a obecnie pracuje też nad nowelizacją procedury cywilnej i karnej, którym przyświeca hasło przyspieszenia procesów. Zdaniem Komitetu Ministrów wysiłki te były wystarczające, aby zagwarantować, że przewlekłość postępowań przestanie być pierwszoplanowym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Kolejna grupa wyroków, których realizację zakończono w zeszłym roku, dotyczy więźniów mających status szczególnie niebezpiecznych (Karwowski i inni przeciwko Polsce). W 2016 r. trybunał w Strasburgu zakwestionował długotrwałość i uciążliwości zaostrzonego reżimu w polskich więzieniach (zwłaszcza niekończące się kontrole osobiste i konieczność noszenia kajdanek na rękach i nogach poza celą) oraz uznał, że jest on sprzeczny z zakazem tortur i nieludzkiego traktowania. W ramach naprawy systemu polskie władze przeprowadziły korekty legislacyjne, a także podjęły starania o zmianę praktyki (w tym zobowiązano komisje penitencjarne do wnikliwej analizy uzasadnień decyzji o utrzymaniu statusu niebezpiecznego więźnia).

Komitet Ministrów docenił też, że Polsce udało się wyeliminować problem automatycznego przedłużania pobytu nieletnich w schronisku przed wydaniem wyroku. Senacki projekt nowelizacji ustawy, która dostosuje przepisy do wytycznych ETPC wskazanych w wyroku w sprawie Grabowski przeciwko Polsce z 2015 r., jest obecnie na etapie prac sejmowych. Zgodnie z nim sądy będą zobowiązane przynajmniej co trzy miesiące badać, czy przetrzymywanie nieletniego w schronisku pozostaje wciąż zasadne. – Rzeczywiście było widać, że wykonywanie wyroków trybunału w Strasburgu było dla MSZ jednym z priorytetów. Postęp w zamykaniu spraw to przede wszystkim zasługa wysiłków pełnomocnik Justyny Chrzanowskiej – podkreśla Dominika Bychawska-Siniarska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Zaznacza jednak, że zdarzają się także przypadki, kiedy orzeczenia są przedwcześnie usuwane z listy niewykonanych (odnosi się to zwłaszcza do spraw „przewlekłościowych” oraz dotyczących tymczasowego aresztowania).

Zadania Chrzanowskiej przejął w połowie października Jan Sobczak, dyplomata z 16-letnim stażem, dotychczas konsul generalny RP w Kolonii. Przed wyjazdem do Niemiec pracował jako ekspert Rady Europy, a w latach 2009–2012 pełnił funkcję zastępcy pełnomocnika ds. implementacji wyroków ETPC. Chociaż przekazana mu działka jest w nieporównywalnie lepszym stanie niż kilka lat temu, to wciąż pozostaje w niej sporo dużych postępowań, w zamykaniu których od dawna nie posunięto się do przodu – głównie z powodu braku woli politycznej. Dotyczy to m.in. wyroku ETPC z 2007 r. w sprawie Alicji Tysiąc, w którym stwierdzono, że brak odpowiednich procedur dostępu do legalnej aborcji naruszył prawo do poszanowania prywatności skarżącej.

MSZ nie odpowiedział nam na pytanie o powody odwołania Justyny Chrzanowskiej.